Kolejny taki incydent. Pięć dronów naruszyło w nocy z 26 na 27 sierpnia przestrzeń powietrzną Mołdawii – poinformowały władze w Kiszyniowie. Do incydentów doszło podczas kolejnego zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę, tuż przed obchodzonym 27 sierpnia Dniem Niepodległości Mołdawii. Na terytorium kraju znaleziono również leżący na ziemi bezzałogowiec. Mołdawska Straż Graniczna podała, że pierwszą z maszyn zarejestrowano około godz. 3.56 w pobliżu miejscowości Palanca. Kolejne drony wlatywały nad Mołdawię z terytorium Ukrainy m.in. w rejonie Caplani i poruszały się wzdłuż granicy. Łącznie Ministerstwo Obrony potwierdziło pięć nieautoryzowanych przelotów.Mołdawska policja została powiadomiona o obiekcie, który spadł w pobliżu trasy Kiszyniów–Basarabeasca. Teren został zabezpieczony, a specjaliści mają ustalić typ i pochodzenie maszyny. – Wielokrotnie ostrzegaliśmy przed niedopuszczalnym ryzykiem, jakie stwarza rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Kolejny rosyjski atak ponownie doprowadził do naruszenia przestrzeni powietrznej Mołdawii – przekazały władze w Kiszyniowie. Podkreśliły, że wydarzenia pokazują konieczność wzmacniania bezpieczeństwa państwa i zdolności do ochrony ludności.Czytaj także: Plany obronne na wypadek wojny. Rząd zaleca gromadzenie zapasówRosja przeprowadziła tej nocy rozległy atak rakietowy i dronowy na Ukrainę. Według ukraińskich sił powietrznych wykorzystano m.in. 258 dronów, pociski balistyczne i rakiety Oniks. Atakowane były m.in. Kijów, Odessa, Połtawa, Krzywy Róg i Zaporoże.Nie był to pierwszy taki incydent w ostatnich dniach. 22 sierpnia rosyjski dron Shahed przez około 17 minut znajdował się w przestrzeni powietrznej Mołdawii, a kilka dni później kolejny bezzałogowiec przeleciał nad południem kraju podczas rosyjskiego ataku na Ukrainę.