Pokłosie afery Zondacrypto. Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, został w czwartek zatrzymany w Warszawie. Po godzinie 16 został doprowadzony do prokuratury, gdzie został przesłuchany i usłyszał zarzuty. Z ustaleń dziennikarzy TVN24 wynika, że prokuratura przedstawiła Piesiewiczowi zarzuty z artykułów 230 i 302 Kodeksu karnego w związku z okolicznościami wycofania jego środków z giełdy Zondacrypto. Z ustaleń mediów wynika, że w obliczu nadciągającego krachu i niewypłacalności Zondacrypto, Radosław Piesiewicz zdołał odzyskać 100 procent zainwestowanego kapitału. Śledczy twierdzą, że został potraktowany w sposób uprzywilejowany względem tysięcy innych klientów, których wypłaty zostały zablokowane.Jak wyjaśniono, artykuł 302 Kodeksu karnego dotyczy faworyzowania wierzycieli, za co kara grozi zarówno dłużnikowi, jak i wierzycielowi, który korzyść przyjmuje. Zdaniem śledczych wypłata pełnej kwoty na rzecz Piesiewicza nastąpiła w sytuacji grożącej niewypłacalności podmiotu, ze szkodą dla pozostałych inwestorów.Artykuł 230 Kodeksu karnego dotyczy płatnej protekcji i powoływania się na wpływy.Zatrzymanie PiesiewiczaZatrzymania dokonali funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, działający na zlecenie prokuratury. Początkowo nie poinformowano oficjalnie, w jakim charakterze Piesiewicz został zatrzymany ani jakie zarzuty mogą zostać mu przedstawione. Sprawa pojawiła się jednak w momencie, gdy śledczy intensyfikowali działania dotyczące upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto.– Prokuratura w Katowicach prowadząca sprawę ZondaCrypto zatrzymała Radosława P. szefa PKOL. Czekamy na więcej informacji – napisał poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych. Jest on jednocześnie obrońcą Przemysława Krala. Prokuratura Regionalna w Katowicach od kwietnia prowadzi śledztwo dotyczące podejrzenia oszustwa na szkodę klientów giełdy oraz możliwego prania pieniędzy. Do czerwca zgłosiło się około 4 tysiące pokrzywdzonych, a śledczy zabezpieczyli ponad 250 TB danych. W lipcu francuski sąd zgodził się także na zabezpieczenie 4 mln euro na rachunku powiązanym z osobami podejrzewanymi w śledztwie. Spotkania Piesiewicza z KralemNazwisko Piesiewicza pojawia się w aferze za sprawą jego relacji z szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem. Giełda została jesienią 2025 roku sponsorem generalnym PKOl. Wspólne śledztwo WP i TVN24 wykazało, że Kral kupił luksusowy zegarek Patek Philippe za 40 tys. euro, który następnie trafił do Piesiewicza. Dziennikarze opisali również finansowane przez Krala wyjazdy i inne korzyści dla prezesa PKOl i jego bliskich. Według źródeł mediów miało to mieć związek z deklarowanym przez Piesiewicza wstawiennictwem za Zondacrypto między innymi w UOKiK.Piesiewicz stanowczo temu zaprzecza. Twierdzi, że zegarek kupił za własne pieniądze, zwracając Kralowi kwotę w gotówce w kilku ratach, a jako prezes PKOl działał w dobrej wierze, pozyskując dla komitetu dużego sponsora.Czytaj także: Miliard złotych kary dla Mety? „Ten dziki Zachód musi się skończyć”Sprawa nabrała dodatkowego znaczenia po informacjach, że Kral zaczął współpracować z prokuraturą. Śledczy badają obecnie nie tylko działalność samej giełdy, ale również jej relacje finansowe i biznesowe z osobami ze świata polityki oraz mediów, a także możliwość przekazania korzyści majątkowej Radosławowi Piesiewiczowi.