PiS i RP walczą o fotel wicemarszałka. Na pierwszym po wakacyjnej przerwie posiedzeniu Sejmu może dojść do wyboru Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego – wynika z informacji reporterki TVP Info Adaminy Sajkowskiej. Jednocześnie w koalicji rządzącej nie ma na razie rozmów o zwiększeniu liczby stanowisk w Prezydium Sejmu. Oznacza to, że obsadzone może zostać tylko jedno wakujące stanowisko wicemarszałka. O jego uzyskanie zabiegają zarówno PiS, jak i nowo powstałe kluby Rozwój Plus oraz Centrum. Premier Donald Tusk potwierdził 13 sierpnia, że Maciej Berek, dotychczasowy minister w jego rządzie, ma zostać zgłoszony jako kandydat na sędziego TK. – Biorę odpowiedzialność na siebie – powiedział premier, podkreślając, że obecna sytuacja jest nadzwyczajna i wymaga nadzwyczajnych działań.Tusk ocenił, że Berek jest jednym z najwybitniejszych polskich prawników, a swoją apolityczność uczynił „znakiem rozpoznawczym”. – Jest państwowcem z krwi i kości – mówił premier. Jak dodał, kandydatura Berka ma związek z potrzebą naprawy sytuacji związanej z „wadliwym Trybunałem Konstytucyjnym”.PiS zgłasza Marcina OciepęRównolegle trwa spór o obsadę wakującego stanowiska wicemarszałka Sejmu. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak poinformował marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, że jego ugrupowanie zgłosi kandydata na to stanowisko. Ma nim być poseł Marcin Ociepa.Kandydatura Ociepy została przedstawiona przez PiS ponad dwa i pół roku po odrzuceniu przez Sejm kandydatury Elżbiety Witek. W efekcie PiS przez blisko trzy lata nie miał swojego przedstawiciela w Prezydium Sejmu.Czytaj także: Tragedia we Francji. 26-letni kierowca wjechał w tłum ludziRozwój Plus i Centrum chcą więcej miejscO zwiększenie liczby stanowisk w Prezydium Sejmu zabiegają natomiast kluby Rozwój Plus i Centrum. Szef klubu parlamentarnego Rozwój Plus Mateusz Morawiecki zapowiedział 24 sierpnia, że zwróci się do marszałka Sejmu z wnioskiem o utworzenie dwóch dodatkowych miejsc – po jednym dla każdego z tych klubów.Na razie jednak nie ma w koalicji politycznej rozmowy w tej sprawie. W praktyce oznacza to, że podczas najbliższego posiedzenia może zostać obsadzone tylko jedno z sześciu przewidzianych stanowisk wicemarszałków. Nie wiadomo przy tym, czy przypadnie ono PiS, czy klubowi Rozwój Plus.Czarzasty: jest tylko jeden wakatMarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przypomniał, że zgodnie z obowiązującą uchwałą Sejmu w Prezydium Izby przewidziano sześć stanowisk wicemarszałków. Obecnie jedno z nich pozostaje nieobsadzone.– Należałoby zmienić uchwałę Sejmu w tej sprawie. Nie przypuszczam, nie widzę sił politycznych, które by miały w tej chwili ochotę powiększać liczbę wicemarszałków – ocenił.Liczbę wicemarszałków Sejm określa w drodze uchwały. W obecnej kadencji przewidziano sześć takich stanowisk. Jedno od początku pozostawało jednak nieobsadzone z powodu braku poparcia większości sejmowej dla kandydatury Elżbiety Witek zgłoszonej przez PiS.Mimo sprzeciwu pozostałych ugrupowań PiS przez wiele miesięcy podtrzymywało kandydaturę byłej marszałek Sejmu. Ostatecznie partia przez blisko trzy lata pozostawała bez swojego przedstawiciela w Prezydium Izby.Czytaj także: „Mózg” zamachów z 11 września chciał ugody. Rodziny ofiar oburzone