Radosław Fogiel w „Gościu poranka”. Kierownictwo PiS nie wiedziało nic na temat spotkania posła Prawa i Sprawiedliwości Michała Moskala na Ibizie z Przemysławem Kralem, prezesem Zondacrypto – powiedział w programie „Gość poranka” Radosław Fogiel z PiS. Jak podkreślił, „mamy kolejną aferę za rządów Donalda Tuska”. Radosław Fogiel z PiS, wiceszef sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych był gościem Mariusza Piekarskiego w „Gościu poranka”. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Moskal spotkał się w sierpniu 2025 roku na Ibizie z Przemysławem Kralem, prezesem Zondacrypto – wynika z ustaleń TVN24. W spotkaniu uczestniczył również były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński. Według jego relacji Moskal miał poszukiwać sponsora bądź patrona konferencji organizowanej przez jego fundację. Z kolei Kral miał być zainteresowany rozmową z politykiem posiadającym wiedzę na temat rynku kryptowalut.Fogiel został zapytany, czy prezes Kaczyński wiedział o spotkaniu szefa swojego biura posła Moskala na Ibizie z szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem.– Nie, kierownictwo partii nic na ten temat nie wiedziało – wskazał Fogiel. Zaznaczył przy tym, że poseł Moskal nie jest już szefem biura prezesa Kaczyńskiego.– Bazuję na oświadczeniu naszego rzecznika, który potwierdził, że kierownictwo nic nie wiedziało, nie było to związane z działalnością Prawa i Sprawiedliwości, z działalnością klubu. Pan poseł Moskal był tam w imieniu fundacji, w której jest przewodniczącym rady pro bono – wyjaśnił.– Czy nie brakuje panu prostej informacji, dowodu na to, że (poseł Moskal) sam zapłacił za ten wyjazd na Ibizę, bo tak się składa (…), że poseł Moskal mówi, że oddał potem pieniądze panu Chodzińskiemu. Skąd ta niechęć polityków Prawa i Sprawiedliwości do płacenia przelewem, kartą kredytową tylko wszystko gotówką? – zapytał swojego gościa Mariusz Piekarski.– Nie wiem, czy jest to niechęć. Myślę, że wielu polityków wielu opcji politycznych korzysta z gotówki, bo przypomnę, że jest to legalny środek płatności – odparł Fogiel.Czytaj także: Poseł PiS spotkał się na Ibizie z Kralem. Szukał sponsoraZdaniem Fogla „mamy kolejną aferę za rządów Donalda Tuska”. – Gdzie były służby? Gdzie była prokuratura? Sam szef rządu mówił o rosyjskich powiązaniach. W oświadczeniu prokuratury nie ma ani słowa o Rosji, ale za to faceta oskarżonego o rosyjskie powiązania broni prawnik rodziny Tusków – wskazał Fogiel. – Niech się pan Giertych zdecyduje, czy jest ważnym politykiem rządzącej partii, czy jest mecenasem, który broni różnego rodzaju nieciekawego autoramentu ludzi – dodał. Poseł odniósł się też do stwierdzenia, że Zbigniew Ziobro jest cały czas wiceprezesem PiS „mimo że przyznał w wywiadzie z niezależna.pl, że z pełną świadomością wiedział, od kogo są pieniądze, że są to pieniądze Przemysława Krala. 450 tysięcy na fundację Zbigniewa Ziobry, z której to skorzystał, bo pożyczył, żeby wyjechać z Polski”. – Pożyczka była z tego, co wiem udokumentowana, spisana (…). W momencie, kiedy do tego doszło, żadne służby nie ostrzegały o panu Kralu, prokuratura nie podejmowała żadnych działań – ocenił Fogiel. Spór o wicemarszałka SejmuW poniedziałek szef klubu parlamentarnego Rozwój Plus Mateusz Morawiecki zapowiedział, że złoży do marszałka Sejmu wniosek o poszerzenie Prezydium Sejmu o dwa miejsca – dla Rozwoju Plus oraz Centrum.Fogiel został zapytany, czy PiS zagłosuje za kandydatem klubu Morawieckiego Rozwój Plus na fotel wicemarszałka, jeśli okaże się, że ma on większe szanse.– To są sprawy zupełnie wtórne. Naszym kandydatem jest Marcin Ociepa. (...) Jest rzeczą naturalną, że wówczas największy, a dziś drugi największy klub parlamentarny powinien mieć swojego przedstawiciela w prezydium Sejmu, bo taka jest dobra demokratyczna tradycja – podsumował gość programu.Czytaj także: Przełom w aferze Zondacrypto. Nowi podejrzani i wątek finansowania prawicy