Trwa akcja ratunkowa. Co najmniej 558 osób uznano za zaginione, a trzy poniosły śmierć po lawinie błotnej w tybetańskim powiecie Gyirong, przy granicy z Nepalem. Według chińskich władz wśród zaginionych znajduje się 260 obcokrajowców. Na miejscu trwa intensywna akcja ratunkowa z udziałem około 800 ratowników i strażaków, którzy wykorzystują m.in. psy tropiące, drony oraz specjalistyczne skanery. Do katastrofy doszło po zawaleniu się części lodowca. Ogromne ilości lodu, skał i osadów spłynęły dolinami, powodując gwałtowne powodzie i osuwiska po obu stronach granicy.Amerykańska Służba Geologiczna (USGS) początkowo informowała o trzęsieniu ziemi, jednak później wyjaśniła, że zarejestrowany wstrząs o magnitudzie 5,2 był najprawdopodobniej skutkiem zapadnięcia się lodowca, a nie klasycznego trzęsienia ziemi.Setki zagionionych Sytuacja jest szczególnie dramatyczna w Nepalu. Według nepalskiej policji zginęły tam co najmniej 162 osoby. Z kolei wśród poszukiwanych są zarówno mieszkańcy, jak i zagraniczni turyści oraz pielgrzymi. Zaginęli m.in. obywatele Indii, Stanów Zjednoczonych, Australii, Wielkiej Brytanii, Kanady i Malezji.Akcję ratunkową utrudniają zniszczone drogi, niestabilne zbocza oraz ryzyko kolejnych osuwisk. W niektórych miejscach woda i błoto zniszczyły budynki, drogi i mosty. Ratownicy muszą również uważać na niestabilne jezioro zaporowe powstałe w wyniku osunięcia. Ocieplenie Himalajów jednym z powodów katastrofy Eksperci podkreślają, że katastrofa pokazuje rosnące zagrożenie związane z ocieplaniem się Himalajów. Lodowce w regionie szybko tracą masę, a ich niestabilność może prowadzić do nagłych powodzi i osuwisk. Naukowcy będą badać, w jakim stopniu zmiany klimatu przyczyniły się do obecnej tragedii.Himalaje są jednym z regionów świata najbardziej narażonych na skutki zmian klimatycznych. Topnienie lodowców zagraża nie tylko mieszkańcom górskich dolin, ale także infrastrukturze, szlakom komunikacyjnym i dostawom wody dla milionów ludzi. Katastrofa na granicy Nepalu i Tybetu może więc być kolejnym sygnałem, że zmiany zachodzące w wysokich górach mają coraz poważniejsze konsekwencje.Czytaj także: Wszyscy porwani przez lawinę. Tragiczny finał poszukiwań himalaistów