Urządzenie wyposażone w materiały wybuchowe. Dron z ładunkiem wybuchowym znaleziony na początku sierpnia na lotnisku w Lipsku w Niemczech nosił cechy urządzeń wykorzystywanych przez rosyjski wywiad wojskowy (GRU). Takie informacje przekazała stacja ABC News, powołując się na amerykańskie źródło wywiadowcze, Amerykański urzędnik, który poznał ustalenia śledczych, przyznał, że ładunki wybuchowe zamontowane na dronie, a także konstrukcja urządzenia, były „typowe” dla sprzętu wykorzystywanego przez rosyjskie GRU. Źródło zapewniło, że opinia została przygotowana przez specjalistów z USA we współpracy z niemieckimi służbami bezpieczeństwa i wywiadu.Rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR) już w poniedziałek oskarżyła niemieckich polityków i europejskie media o „wyciąganie 'dwuznacznych wniosków' oraz oskarżanie Rosji, zanim znane będą ostateczne wyniki śledztwa.Odkrycie drona wyposażonego w ładunki wybuchowe i detonator doprowadziło 4 sierpnia do tymczasowego zamknięcia portu lotniczego w Lipsku. Ekipy saperskie zabezpieczyły urządzenie. Według amerykańskiego źródła, do wybuchu nie doszło, bo mechanizm wyzwalający był odłączony.Źródło z USA o dronie na lotnisku w Lipsku: ładunki i konstrukcja typowa dla GRUOdnaleziony bezzałogowiec znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie ukraińskiego samolotu An-124 „Rusłan”, używanego do transportowania pomocy wojskowej dla Ukrainy.Tej samej nocy maszyna firmy przesyłkowej DHL zderzyła się z nieznanym obiektem latającym, być może drugim dronem. Samolot ostatecznie wylądował w Hanowerze, gdzie stwierdzono niewielkie uszkodzenia. Śledczy podejrzewają, że po kolizji z maszyną bezzałogowiec został doszczętnie zniszczony.Lotnisko w Lipsku to ważny węzeł transportowy dla pomocy wojskowej przekazywanej przez Zachód Ukrainie. W 2022 roku, po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, ukraiński koncern Antonow przeniósł tu swoją flotę.CZYTAJ TEŻ: Turyści znaleźli wrak drona na plaży. A w nim materiały wybuchowe