„Usystematyzować i kontrolować”. Kyryło Budanow, szef biura prezydenta Ukrainy Wołodymyra Wołodymyra Zełenskiego, został nagrany przez śledczych w ramach sprawy korupcji na dużą skalę – ujawnił portal Hromadske, powołując się na materiały sądowe. Ujawniono, co mówił o przestępczym procederze. Serwis Kyiv Independent wskazał, że nagrania zostały uwiecznione i opublikowane w ramach szeroko zakrojonego śledztwa antykorupcyjnego, w którym podejrzana jest między innymi Iryna Mudra, była zastępczyni szefa sztabu prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. W ubiegłym tygodniu Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) oskarżyło ją między innymi o korupcję i pranie pieniędzy.Najnowsza sprawa jest związana z ubiegłorocznym śledztwem w sprawie państwowego monopolisty energetyki jądrowej Enerhoatomu, jest to największe od lat dochodzenie dotyczące korupcji w Ukrainie. Wątek Mudrej pojawił się również w postawionych w maju zarzutach korupcyjnych wobec Andrija Jermaka, byłego szefa sztabu Zełenskiego.Podczas wtorkowej rozprawy w sądzie prawnik prezesa Sense Banku Ołeksija Stupaka jednego z podejrzanych, publicznie powołał się na nagrania NABU, w których mowa była o „Kyryle Ołeksijewiczu”. Nie wskazał nazwiska, a jedynie patronimik, który pokrywa się z danymi Budanowa.Stenogramy w rękach prokuratorów– Słuchaj, zadzwonił Kyryło Ołeksijowicz i zapytał, co się dzieje z Sense Bankiem – mówiła na nagraniu Mudra. Serwis Hromadskie poinformował, powołując się na stenogramy dołączone do wniosków prokuratorów, że Budanow brał udział w rozmowach. Miał między innymi podziękować byłemu posłowi Maksymowi Mykytasowi, podejrzanemu w sprawie, za jego pracę.Prokuratorzy twierdzili, że Mykytas i Mudra omawiali 9 lutego 2026 roku między innymi środki mające na celu uniknięcie wykrycia. Mudra powiedziała Mykytasowi, że została zaproszona na spotkanie, w którym mieli uczestniczyć przewodniczący sądów, ale – tłumaczyła – postanowiła nie iść, ponieważ nie chciała, żeby NABU zobaczyło ją w restauracji z sędziami.– Zaprosili mnie. Cóż, nie idę. To nie byłoby w porządku. Mówię ci, jeśli Budanow się dowie… Zwłaszcza że spotykają się w restauracjach, które zdecydowanie są na radarze NABU, rozumiesz? – mówiła Mudra. – Cóż, Budanow powiedział, żebyśmy się nie spotykali w restauracjach – odpowiedział Mykytas.Mudra o walce z korupcjąZapis rozmów wskazał również, że była zastępczyni Budanowa mówiła mu, iż chce „postępować właściwie”. – Myślę, że walka z korupcją to bardzo dobra rzecz. Jeśli uda nam się teraz ratyfikować tę konwencję i stać się jej stroną, to my dwoje będziemy mogli przypisać sobie to uznanie – przekonywała.– Czy naprawdę chcesz walczyć z korupcją? – dopytywał Budanow. – Cóż, nie chcę, żeby mój kraj pogrążył się w korupcji – padła odpowiedź Mudry. – Słuchaj, to niewłaściwe podejście. Korupcję trzeba usystematyzować i kontrolować – tłumaczył szef Budanow.W ubiegłym tygodniu serwis Ukrainska Pravda, powołując się na źródła, poinformował, że nazwisko Budanowa przewija się w materiałach NABU dotyczących Mudry. Kobieta wielokrotnie odwoływała się do swojego „szefa”, a miała ich dwóch – Zełenskiego i Budanowa.Akt oskarżenia objął już oprócz Mudry, Mykytasa i Stupaka także posła Wadyma Stolara i Wiktora Dubowika, szefa departamentu polityki prawnej w Kancelarii Prezydenta. Stolar uciekł za granicę.Korupcja, fałszerstwa, włamanieStolar, Mudra i Myktytas są oskarżeni o nielegalne przejmowanie nieruchomości poprzez włamanie się do rejestru korporacyjnego, fałszowanie dokumentów i przekupywanie sędziów oraz organów ścigania. Dodatkowo Mudra i Mykytas są oskarżeni o pranie 150 mln hrywien (około 3,4 mln dolarów) i przekazywanie tych środków za pośrednictwem Sense Bank w celu wpłacenia kaucji za byłego ministra sprawiedliwości i energetyki Hermana Hałuszczenki.Hałuszczenko został oskarżony w lutym w sprawie Enerhoatomu o kryptonimie „Midas”. Pod koniec czerwca wpłacono za niego kaucję w wysokości 150 mln hrywien (około 3,3 mln dolarów).Kobieta została aresztowana. Sąd wyznaczył jej kaucję w wysokości 20 milionów hrywien. 19 sierpnia Zełenski podpisał dekret o odwołaniu ze stanowiska Mudrej, która sprawowała funkcję zastępczyni szefa biura głowy państwa od marca 2024 roku.W listopadzie 2025 roku NABU i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) ujawniły rozległy system korupcyjny w ukraińskiej energetyce. Według ustaleń śledczych jego uczestnicy pobierali od kontrahentów państwowego operatora elektrowni jądrowych, Enerhoatomu, łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być legalizowane przez tak zwane back office w centrum Kijowa, przez który – jak ustalono – przeszło około 100 mln dolarów.Kryptonim „Midas”Zatrzymano pięć osób, a siedmiu postawiono zarzuty. W śledztwie podejrzanym jest też Tymur Mindicz, biznesmen i bliski współpracownik Zełenskiego. Mindicz zbiegł i obecnie ukrywa się za granicą. Zdaniem śledczych był on organizatorem całego procederu.W związku z aferą wokół Enerhoatomu prokuratorzy SAP informowali, że Mindicz nawiązał kontakty z Hałuszczenką, ówczesnym ministrem energetyki (do 17 lipca 2025 roku) i późniejszym ministrem sprawiedliwości. Za jego pośrednictwem Mindicz miał sprawować kontrolę nad przepływami finansowymi w sektorze gazowym i energetycznym Ukrainy. Hałuszczenko miał korzystać z usług Mindicza w celu prania pieniędzy za pośrednictwem pełnomocnika doradcy ministra energetyki, Ihora Myroniuka.Wśród podejrzanych w tej aferze znalazł się też były szef kancelarii Zełenskiego, Andrij Jermak, który przez lata uznawany był za najbardziej wpływowego urzędnika w Ukrainie. 28 listopada ubiegłego roku Jermak podał się do dymisji w związku ze śledztwem w sprawie „Midas”. NABU i SAP przeprowadziły wówczas rewizję w jego mieszkaniu.Czytaj także: Julia Tymoszenko podejrzana o korupcję. Sprawa trafi do sądu