Premier Magyar o postępach. Elektrownia jądrowa w Paks ma osiągnąć maksymalną moc w środę wieczorem, wcześniej niż planowano – poinformował premier Węgier Peter Magyar. „Węgrom się udało” – podkreślił premier we wpisie, dziękując wszystkim zaangażowanym w pracę. Elektrownia jądrowa położona koło 5 km od miasteczka Paks i 130 km na południe od Budapesztu dysponuje czterema blokami o łącznej mocy wynoszącej około 2000 MW. W normalnych warunkach dostarcza blisko połowę energii elektrycznej wytwarzanej na Węgrzech.Moc siłowni ograniczono z powodu suszy i rekordowo niskich wartości poziomu wody w Dunaju, wykorzystywanej do chłodzenia obiektu. Zakładowi groziło nawet całkowite wyłączenie. Od wielu tygodni trwały prace, by utrzymać odpowiednio wysoki poziom rzeki.W sobotę 15 sierpnia w okolicy elektrowni zanurzono dwie barki mające podnieść poziom wody w Dunaju. Wcześniej węgierski rząd ogłosił, że w celu regulacji poziomu wody w rzece zbuduje tak zwany próg denny – zanurzoną konstrukcję przypominającą tamę, usytuowaną poprzecznie na dnie koryta rzeki.Dostawy energii przywróconeMinister Gospodarki i Energii Istvan Kapitany poinformował we wtorek, że operator Mavir ogłosił, iż dostawy energii elektrycznej zostały przywrócone wraz z ponownym uruchomieniem bloków Paks, a status sytuacji kryzysowej został cofnięty.Mavir oświadczył, że przy dostępnych mocach produkcyjnych i rezerwach równowaga węgierskiego systemu elektroenergetycznego i dostaw energii elektrycznej będzie zapewniona. W środę wieczorem elektrownia jądrowa w Paks ma osiągnąć maksymalną moc – wskazał premier Peter Magyar.Czytaj także: Wojsko ratuje elektrownię atomową. Przeprowadzono detonacje na Dunaju