Decyzje na Kremlu. Rosyjski przywódca Władimir Putin podpisał we wtorek trzy niejawne dekrety – nr 605, 606 i 607 – przekazał niezależny portal The Moscow Times. Z danych rosyjskiego portalu informacji prawnej, na które powołał się serwis, wynika, że 25 sierpnia Putin podpisał trzy jawne i opublikowane dekrety – nr 608, 609 i 610. Dwa z nich dotyczą zmiany ambasadora Rosji w Iraku, a trzeci zmienia skład komisji zajmujących się sprawami osób z niepełnosprawnościami i weteranów.Natomiast ostatni dekret Putina podpisany dzień wcześniej, 24 sierpnia, ma numer 604. Zezwala on państwu na przejmowanie obiektów i przedsiębiorstw, których właściciele nie zapewnili odpowiedniej ochrony przed atakami dronów.Media: Putin podpisał trzy niejawne dekretyWedług The Moscow Times oznacza to, że między opublikowanymi dekretami nr 604 i 608 znajdują się trzy dokumenty o nieujawnionej treści – nr 605, 606 i 607.Media zwróciły uwagę na zbieg okoliczności między podpisaniem niejawnych dekretów a wizytą w Moskwie szefa amerykańskiej CIA, Johna Ratcliffe'a. Według niezależnych rosyjskich portali dokumenty te mogą dotyczyć m.in. kwestii wojskowych, mobilizacji, zagadnień związanych z bezpieczeństwem lub poufnych negocjacji.Aleksandr Junaszew, dziennikarz i autor kanału w Telegramie poświęconego kulisom polityki Kremla, którego doniesienia zacytował The Moscow Times, ocenił, że Putin mógł spotkać się we wtorek z Ratcliffe'em. Jak przekazał, może na to wskazywać odwołanie przez rosyjskiego przywódcę jednego z zaplanowanych wydarzeń, w przygotowaniach, do którego uczestniczyły „setki osób”.Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, komentując doniesienia dotyczące możliwego spotkania Ratcliffe'a z Putinem, zapewniał natomiast, że do spotkania z rosyjskim prezydentem nie doszło. Jednocześnie nie odpowiedział na pytanie o to, czy Kreml posiada informacje na temat wizyty dyrektora amerykańskiego wywiadu w Rosji.Dziennik „The Wall Street Journal” napisał, że Ratcliffe mógł przekazać Putinowi ostrzeżenie w związku z informacjami amerykańskiego wywiadu, wskazującymi na to, że Kreml przygotowuje nową falę mobilizacji i możliwą prowokację wobec NATO.Według serwisu Axios przed wizytą delegacji USA w Moskwie Waszyngton zwrócił się do Ukrainy o tymczasowe wstrzymanie ataków na obiekty na terytorium Rosji. Ukraińskie źródła potwierdziły później, że prośba ta dotyczyła w szczególności Moskwy i Petersburga.Czytaj także: „Dzięki Bogu za kraje Bałtyckie”. Zachód komentuje wizytę szefa CIA w Rosji