Celowa dezinformacja. W ostatnich dniach ujawniono kampanię dezinformacyjną, której celem było pogorszenie relacji między Polakami i Czechami. Sprawcy wykorzystali fałszywe konta w mediach społecznościowych, podrabiane strony internetowe, płatne reklamy oraz treści stworzone przy pomocy sztucznej inteligencji. Wszystko miało sprawiać wrażenie prawdziwego konfliktu dotyczącego Śląska Cieszyńskiego. Jednym z głównych elementów kampanii były fałszywe informacje o rzekomych roszczeniach Polski wobec Czech. Wykorzystywano przy tym prawdziwe wydarzenia historyczne, między innymi korektę granicy polsko-czechosłowackiej z 1958 roku. Dzięki połączeniu prawdziwych faktów z wymyślonymi informacjami przekaz miał wyglądać bardziej wiarygodnie.Pojawiły się między innymi narracje wskazujące na rzekome roszczenia terytorialne, które miało przedstawić wobec Republiki Czeskiej polskie MSZ. Wszystko przez wymuszoną przez Związek Radziecki umowę z 1959 roku, na mocy której wyrównywano granicę. Prawdą jest, że Czesi mają wobec Polski dług terytorialny, jednak dokument, na który się powołano nigdy nie został wysłany z polskiego resortu spraw zagranicznych. Polska nie planuje również siłowego zajęcia Czech. Co więcej sprawa ta była całkiem niedawno poruszana w rozmowie szefów dyplomacji obu państw. Profil „Adam Sikora” przedstawiał się jako konto zwykłego mieszkańca czeskiej części Śląska Cieszyńskiego. Publikował jednak treści sugerujące, że Polska prowadzi politykę mającą na celu „polonizację” regionu. Konto promowało również rzekomą demonstrację w Trzyńcu pod hasłem „Śląsk Cieszyński jest czeski”. Jak się okazało, sam profil był fałszywy, a jego zdjęcie profilowe zostało wygenerowane przez AI.Grafiki stworzone przez AI Sztuczna inteligencja została wykorzystana także do stworzenia zdjęć nieistniejącego domu, który miał znajdować się w Ropicy. Miało to wzmacniać przekaz, że mieszkańcy regionu obawiają się Polaków i są zmuszeni do sprzedaży swoich nieruchomości. W rzeczywistości przedstawiony budynek nie istniał.Kampania wykorzystywała również wizerunki prawdziwych osób. Powstały fake'owe profile między innymi ambasadora Czech w Polsce oraz polskiego wiceministra spraw zagranicznych. Publikowano tam materiały stworzone przez AI, aby odbiorcy mogli uwierzyć, że informacje pochodzą od przedstawicieli władz.Twórcy dezinformacyjnych przekazów wykorzystywali również płatne reklamy na Facebooku. Jeden z materiałów dotyczących rzekomej manifestacji zdobył setki reakcji i był promowany przez kilka dni. Pokazuje to, że mieliśmy do czynienia z kampanią dezinformacyjną, która nie ograniczała się jedynie do przypadkowych wpisów, ale była celowo rozpowszechniana wśród większej liczby użytkowników.Fałszywy przekaz w mediach społecznościowych Według NASK-u sposób działania przypomina metody znane z operacji powiązanych z Rosją, jednak na obecnym etapie nie ustalono, kto dokładnie stoi za kampanią.Najważniejszym jej skutkiem mogło być stworzenie fałszywego przekonania, że między Polską a Czechami istnieje poważny konflikt dotyczący granic i narodowości mieszkańców Śląska Cieszyńskiego.Czytaj także: Schrony w Polsce i Europie. Gdzie mieszkańcy mogą znaleźć schronienie?