Przepychanka sądowa. Departament Sprawiedliwości zasugerował, że Centrum Kennedy'ego w Waszyngtonie może zostać zburzone. To efekt przepychanek sądowych administracji Donalda Trumpa, która chce uhonorować przywódcę, dodając jego nazwisko do nazwy budynku. Prezydent Donald Trump na różne sposoby chce odcisnąć swoje piętno w amerykańskiej przestrzeni publicznej. Stawia między innymi na paszporty ze swoją podobizną czy pancerniki klasy Trump, zatwierdził już budowę dwóch tego typu okrętów. Obiecał też budowę łuku triumfalnego na swoją cześć.Przywódcy szczególnie zależy na dołożeniu swojego nazwiska do nazwy Centrum Sztuk Performatywnych im. Johna F. Kennedy’ego. Położone na wschodnim brzegu rzeki Potomak w Waszyngtonie centrum powinno jego zdaniem nosić nazwę „Trump Kennedy Center”.W grudniu ubiegłego roku zarząd Kennedy Center zagłosował za umieszczeniem nazwiska prezydenta Donalda Trumpa w nazwie instytucji. Zaczęły się jednak przepychanki prawne i rozlała fala krytyki. Członkini Izby Reprezentantów USA Joyce Beatty, będąca członkiem zarządu Centrum z urzędu, wskazała, że jej głos wyciszono podczas dyskusji.Prawnuk Kennedy'ego krytykuje pomysłByły kongresmen Joe Kennedy III, prawnuk Johna F. Kennedy’ego, wyraził sprzeciw wobec zmiany nazwy, twierdząc, że centrum zostało „nazwane na cześć prezydenta Kennedy’ego na mocy prawa federalnego”. Porównał to ze zmianą nazwy Pomnika Lincolna.Gdy na znak protestu wiele instytucji wycofało się z Centrum, w lutym Trump ogłosił, że zamyka obiekt, który przejdzie dwuletni remont.Zarząd Centrum oświadczył, że nie przywróci nazwiska Trumpa na budynku. Starania prezydenta blokuje także sędzia federalny. Departament Sprawiedliwości zasugerował we wtorek w dokumentach sądowych, że Centrum Kennedy'ego może zostać zburzone, jeśli sędzia federalny wyda nakaz trwale blokujący starania prezydenta o odnowienie obiektu i dobudowanie w nim elementów mających na celu osobiste uhonorowanie Trumpa.Czytaj także: „Łuk Trumpa”. W Waszyngtonie ma stanąć monumentalna budowla