Grozi zmianą nazwy jeziora. Rośnie spór na linii Waszyngton-Ottawa. Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że „poważnie rozważa” przemianowanie jeziora Ontario na Jezioro Ameryki. Zaprzeczył jednocześnie kanadyjskim zarzutom, by zamierzał ingerować w tamtejsze regulacje dotyczące języka francuskiego. „Stany Zjednoczone poważnie rozważają zmianę nazwy jeziora Ontario na Jezioro Ameryki, bo nie spodziewamy się prowadzenia dalej wielu interesów z Ontario. Dziękuję za uwagę w tej kwestii!” – napisał we wtorek Donald Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social.To nawiązanie do eskalującego sporu handlowego Stanów Zjednoczonych z Kanadą po zerwanych negocjacjach. Dzień wcześniej Trump zapowiedział podwyższenie kolejnych ceł na produkty z Kanady – tym razem auta i ciężarówki – do 50 proc. od stycznia przyszłego roku. Ottawa zapowiedziała, że odpowie cłami „dolar za dolara” od 8 września.Jezioro Ontario jest najmniejszym z pięciu Wielkich Jezior. Leży na pograniczu Stanów Zjednoczonych i Kanady. Przez jego środek przebiega granica między oboma krajami, po jednej stronie prowincją Ontario, a po drugiej – stanem Nowy Jork.Trump już na początku drugiej kadencji prawnie zmienił nazwę Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Amerykańską oraz przywrócił nazwę najwyższego szczytu Ameryki, Denali na Alasce, na Mount McKinley, na cześć swojego ulubionego prezydenta Stanów Zjednoczonych.Premier Ontario: Trump „nieudacznikiem”Do wypowiedzi prezydenta dochodzi na tle wymienianych przez niego obelg z premierem Ontario Dougiem Fordem, którego w poniedziałek nazwał „klaunem”. Ford nazwał z kolei Trumpa „nieudacznikiem” i powiedział mu, by „pocałował go w d…”.Spór między sąsiadami to skutek tego, że obie strony nie doszły do porozumienia w sprawie nowego układu handlowego w ramach traktatu USMCA (obejmującego USA, Kanadę i Meksyk). Obie strony oskarżają się wzajemnie o to, że w ostatniej chwili zerwały negocjacje, dodając niespodziewane żądania.Trump grozi KanadzieOstatni atak Trumpa nastąpił dzień po tym, jak ostrzegł Kanadę przed „znacznie GORSZYMI” konsekwencjami, jeśli jej przywódcy nie „podporządkują się” po fiasku rozmów handlowych między oboma krajami.Według kanadyjskiego premiera Marka Carneya wymagania USA godziły w suwerenność Kanady, w tym ochronę języka francuskiego w Kanadzie.Czytaj także: Dwója z geografii. Departament Stanu USA pomylił wszystkie kraje AfrykiTrump w osobnym wpisie zaprzeczył we wtorek tym doniesieniom, mówiąc, że „nigdy by nie ingerował w sprawy Kanadyjczyków mówiących po francusku”. „W rzeczy samej, nigdy nawet nie pomyślałem o takiej głupiej rzeczy” – przekonywał.Twierdził, że Carney, że wymyślił to „kłamstwo”, by zdobyć poparcie mieszkańców francuskojęzycznej prowincji Quebec. Zapewnił przy tym, że on sam „kocha” frankofońskich Kanadyjczyków, choć władze sąsiedniego państwa oskarża o „wykorzystywanie USA przez dziesięciolecia”.