Proces odroczony. Proces Abu Agili Mohammada Kheira Al-Marimiego, Libijczyka oskarżonego o udział w zamachu bombowym na samolot, został po raz trzeci odroczony. Powodem są nowe dowody, które pojawiły się zaledwie trzy dni przed planowanym rozpoczęciem postępowania. Wybór ławy przysięgłych miał rozpocząć się w środę w Waszyngtonie. Według BBC nowy termin rozpoczęcia procesu wyznaczono na styczeń przyszłego roku. Obrona poinformowała sąd, że nowe dowody pojawiły się w piątek 21 sierpnia i wcześniej nie były znane ani prawnikom Al-Marimiego, ani prokuratorom USA.Proces w sprawie Lockerbie znów odroczony. Pojawiły się nowe dowodyAl-Marimi zaprzecza, że zbudował bombę, która 21 grudnia 1988 r. zniszczyła samolot Pan Am Flight 103 lecący z Heathrow do Nowego Jorku. W zamachu zginęło 270 osób – 259 pasażerów i członków załogi oraz 11 osób w Lockerbie, na które spadły szczątki samolotu. Wśród ofiar było 190 Amerykanów i 43 Brytyjczyków.Al-Marimi przebywa w areszcie USA od 2022 r. Początkowo miał stanąć przed sądem w maju 2025 r., jednak termin zmieniono ze względu na złożoność sprawy i zły stan zdrowia oskarżonego. Kolejny termin, wyznaczony na kwiecień tego roku, również został odwołany po prośbie obrony o dodatkowy czas na przygotowania.Sprawa zamachu w Lockerbie jest przedmiotem wspólnego śledztwa szkocko-amerykańskiego od grudnia 1988 r. W 2000 r. przed szkockim sądem stanęło dwóch Libijczyków. Abdulbaset Al-Megrahi został uznany za winnego masowego morderstwa i skazany na dożywocie. Zmarł w 2012 r. po zwolnieniu ze względów humanitarnych. Drugi oskarżony, Al Amin Khalifah Fhimah, został uniewinniony.Według rządu USA Al-Marimi przyznał się podczas przesłuchania w 2012 r. do udziału w zamachu. Miał powiedzieć, że zbombardował samolot razem z Megrahim i Fhimah. Al-Marimi twierdzi, że zeznanie jest fałszywe i zostało wymuszone. Sędzia Dabney Friedrich uznała jednak, że może ono zostać wykorzystane jako dowód.Najnowsze odroczenie oznacza kolejne miesiące oczekiwania dla rodzin ofiar. W sprawie, która trwa już niemal cztery dekady, proces ma rozpocząć się w styczniu przyszłego roku, a werdykt może zapaść dopiero wiosną.Czytaj także: Kolejny kraj chce dołączyć do UE. Moskwa ostrzega przed konsekwencjami