Największe od początku wojny. Jesienią Unia Europejska może przedstawić najbardziej kompleksową listę sankcyjną wobec Rosji od początku pełnoskalowej wojny. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zapowiedziała, że jeśli propozycja zostanie przyjęta, liczba rosyjskich osób, przedsiębiorstw i organizacji objętych restrykcjami zwiększy się o około jedną trzecią. Kaja Kallas w rozmowie z niemieckim dziennikiem „Die Welt”, nie ujawniła jeszcze, kto dokładnie znajdzie się na przygotowywanych listach ani kiedy propozycja zostanie formalnie przedstawiona. Z jej zapowiedzi wynika jednak, że jesienny pakiet ma być przede wszystkim znaczącym rozszerzeniem list osób i podmiotów objętych sankcjami.Szefowa unijnej dyplomacji przekonuje, że dotychczasowe restrykcje już mocno uderzyły w rosyjską gospodarkę i zdolności do prowadzenia wojny. – Rosja już zapłaciła wysoką cenę za sankcje UE. Do tej pory kosztowały one rosyjską machinę wojenną ponad bilion euro – powiedziała.Kallas uważa jednocześnie, że presję na Moskwę należy nadal zwiększać, aż Rosja zakończy wojnę. Liczy przy tym na bliższą współpracę Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi. Jej zdaniem przyjęcie przez amerykański Senat ustawy sankcyjnej przeciwko Rosji, zainicjowanej przez zmarłego senatora Lindseya Grahama, może przyczynić się do zbliżenia stanowisk Europy i USA. Czytaj także: Wakacyjny „raj” Kim Dzong Una. Rosja chce tam wysyłać turystówKallas: Rosja stosuje „systematyczny terror”W rozmowie z „Die Welt” Kallas oskarżyła Rosję o celowe atakowanie ukraińskich cywilów i infrastruktury. Jej zdaniem rosyjskie wojska nie odnoszą wystarczających sukcesów na polu walki, dlatego Moskwa coraz częściej kieruje rakiety przeciwko ludności i obiektom cywilnym.Według Kallas celem Rosji jest uczynienie ukraińskich miast niezdatnymi do życia. Szefowa unijnej dyplomacji określiła te działania mianem „systematycznego terroru”.Jednocześnie zwróciła uwagę na skuteczność ukraińskich ataków dronowych. Jej zdaniem doprowadziły one do zakłócenia rosyjskiej logistyki, poważnego kryzysu paliwowego na okupowanym Krymie oraz problemów części rosyjskich rafinerii. W rezultacie – jak oceniła – rosyjskie społeczeństwo coraz dotkliwiej odczuwa koszty wojny.Europa mierzy się z rosyjską wojną hybrydowąKallas ostrzegła również przed narastającym zagrożeniem hybrydowym ze strony Rosji. Wśród działań przypisywanych Moskwie wymieniła sabotaż, szpiegostwo i cyberataki. Jej zdaniem Europa musi zdecydowanie reagować na tego rodzaju działania, ponieważ zbyt słaba odpowiedź może doprowadzić do kolejnych incydentów.Szczególne znaczenie ma w tym kontekście wschodnia flanka UE i NATO. Kallas przypomniała o przypadkach naruszenia przestrzeni powietrznej Polski i Rumunii przez rosyjskie rakiety i drony. Jej zdaniem tego typu zdarzenia są próbą sprawdzenia determinacji państw europejskich i ich zdolności obronnych.Czytaj także: Od Chopina do Pendereckiego. Muzyczna Europa w WarszawieUE już wcześniej zaostrzała restrykcjeJesienna propozycja Kallas ma być kolejnym etapem unijnej polityki zwiększania presji na Moskwę. W czerwcu UE przyjęła pakiet dodatkowych wpisów na listę sankcyjną, obejmujący 34 osoby i 47 podmiotów związanych m.in. z rosyjskim kompleksem wojskowo-przemysłowym, flotą cieni oraz sieciami wspierającymi rosyjskie działania hybrydowe.W lipcu przyjęto natomiast 21. pakiet sankcji, który objął m.in. rosyjski sektor energetyczny i finansowy oraz rynek kryptowalut. Na listy trafiło wówczas 218 kolejnych osób i podmiotów – była to największa liczba nowych wpisów w jednym unijnym pakiecie od czterech lat.Restrykcje objęły m.in. 33 kolejne rosyjskie instytucje kredytowe i finansowe oraz cztery banki działające poza UE. Zakazem dostępu do unijnych portów objęto także 41 kolejnych jednostek rosyjskiej floty cieni. Sankcje dotknęły ponadto ponad 50 podmiotów związanych z rosyjskim kompleksem wojskowo-przemysłowym, w tym przedsiębiorstw uczestniczących w produkcji dronów dalekiego zasięgu.Jesienna propozycja Kallas ma więc stanowić kolejny krok w zaostrzaniu presji na Rosję. Celem unijnej polityki pozostaje zwiększanie kosztów prowadzenia wojny i skłonienie Moskwy do negocjacji oraz zakończenia działań wojennych.Czytaj także: Polska zwiększa arsenał rakietowy. MON podpisał rekordową umowę