Deputowani opuszczają delegację w PE. PiS nie chce ich wyrzucić tylko czeka aż sami zrezygnują. 13 sierpnia Koleżeński Sąd Dyscyplinarny PiS wykluczył z partii 38 posłów i 2 senatorów, wchodzących w skład nowego klubu Rozwój Plus. Na tej liście nie znalazło się jednak trzech europosłów, którzy wraz z nimi przeszli do stowarzyszenia Rozwój Plus. Jakie będą ich kolejne decyzje? Koleżeński Sąd Dyscyplinarny Prawa i Sprawiedliwości uznał, że wszyscy wykluczeni partii ciężko naruszyli statut partii dotyczący opuszczenia klubu parlamentarnego PiS i wstąpienia do innego klubu.Jednak trzech europarlamentarzystów PiS: Michał Dworczyk, Waldemar Buda i Piotr Müller, którzy przeszli do stowarzyszenia Rozwój Plus, nie dostało decyzji o wykluczeniu z partii Jarosława Kaczyńskiego. Teraz zamierzają opuścić delegację PiS do Parlamentu Europejskiego i w najbliższym czasie utworzyć własną, trzyosobową delegację pozostając we Frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR).Jeśli jednak europosłowie opuszczą delegację PiS do PE, to dadzą tym samym asumpt, by ich z partii wykluczyć. „Spodziewamy się tego i jesteśmy na to przygotowani. Przyjmujemy to ze spokojem” – cytują media nieoficjalną wypowiedź jednego z przedstawicieli Rozwoju Plus dla Wirtualnej Polski. Lider stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusz Morawiecki zapowiedział już wcześniej, że do połowy października przekształci się ono w partię o tej samej nazwie.Czytaj także: Wielki Bu oskarżony. „Udział w zorganizowanej grupie przestępczej”Europosłowie Rozwoju Plus pozostawali w zawieszeniuObecna sytuacja wynika z faktu, że europosłów wybranych z list PiS, którzy zadeklarowali członkostwo w ugrupowaniu byłego premiera Mateusza Morawieckiego, nie obejmuje statut Prawa i Sprawiedliwości. Mówi on bowiem, że kandydaci, którzy dostali się do parlamentu z list PiS, muszą należeć do klubu partii. Nie ma tam jednak ani słowa o europosłach, którzy dotychczas są członkami delegacji PiS w Parlamencie Europejskim. W rozmowie z PAP Müller zwrócił także uwagę, że choć brakuje formalnego wyrzucenia tych trzech europarlamentarzystów z PiS, to kierownictwo „informowało publicznie, że brak podpisania tzw. lojalek dotyczących rezygnacji z działalności w stowarzyszeniach będzie równoznaczny z utratą członkostwa w partii”. – W związku z tym, tę deklarację traktujemy jako wiążącą – podkreślił. Europosłowie zapowiadają rozmowy z przedstawicielami z innych krajów UE na temat dalszej współpracy. Czytaj także: Rozbił się węgierski Gripen. Pilot uniknął tragedii w ostatniej chwiliBędzie nowa delegacja w ramach EKRWedług nieoficjalnych zapowiedzi w najbliższych dniach europosłowie Rozwoju Plus oficjalnie utworzą własną, trzyosobową delegację. Nie będzie to żadnym ewenementem, ponieważ w PE istnieją nawet mniej liczne delegacje. Nie zamierzają jednak odpuszczać frakcji EKR w PE. Sprawa formalnego założenia nowej delegacji jest kwestią, która jest jeszcze przed nimi. – Będziemy o tym informować po naszych spotkaniach w Brukseli w przyszłym tygodniu– zapowiedział Piotr Müller . „Podzielamy wartości, które są fundamentem eurorealizmu grupy EKR, które skupiają się na ochronie suwerenności państw, budowie wolnego rynku bez unijnej biurokracji, poszanowaniu tradycyjnych wartości, silnym bezpieczeństwie w ramach NATO, demokratycznej kontroli Brukseli oraz racjonalnym rozwoju gospodarczym zamiast radykalizmie ideologicznym” – zapewnił. Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy to grupa, zrzeszająca europarlamentarzystów o konserwatywnych poglądach z różnych państw członkowskich Unii Europejskiej. Obecnie liczy 84 europosłów. Czytaj także: Kosmiczny niewypał. Bezzałogowa misja na Księżyc odwołana