Rozmowy na szczycie. Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham, przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa, prezydenci Mołdawii i Estonii Maia Sandu i Alar Karis oraz premier Luksemburga Luc Frieden przybyli w poniedziałek do Kijowa w związku z obchodami 35-lecia niepodległości Ukrainy. Informację o ich przyjeździe przekazał szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha, który powitał ich na kijowskim dworcu kolejowym.„Dzisiaj rano na dworcu kolejowym w Kijowie z przyjemnością przywitaliśmy naszych sojuszników, którzy dołączają do nas, by uczcić 35 lat od przywrócenia niepodległości Ukrainy” – napisał Sybiha w serwisie X.Do Kijowa przybyli m.in. premier Wielkiej Brytanii i szef Rady EuropejskiejMinister oświadczył, że dla Ukrainy niepodległość nie jest ideą abstrakcyjną. Zaznaczył, że Ukraińcy bronią jej wbrew wszelkim przeciwnościom.„W takich czasach narody uczą się, jak ważne jest mieć sojuszników u swego boku. A dziś wiemy na pewno, kim są nasi prawdziwi przyjaciele. Jesteśmy głęboko wdzięczni wszystkim naszym partnerom, którzy stanęli po stronie Ukrainy, wzmocnili naszą zdolność do obrony i pomogli nam zachować wolność, o którą tak ciężko walczyliśmy. Wasze wsparcie jest częścią siły Ukrainy” – podkreślił Sybiha.W poniedziałek, przy okazji obchodów Dnia Niepodległości Ukrainy, w Kijowie ma odbyć się spotkanie tzw. koalicji chętnych. Jest to grupa państw, które wspierają Ukrainę w jej wojnie z Rosją.Spotkaniu współprzewodniczyć będą prezydent Francji Emmanuel Marcon, premier Wielkiej Brytanii Burnham oraz kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Media informowały wcześniej, że niektórzy z przywódców przybędą do stolicy Ukrainy osobiście, a część będzie uczestniczyć zdalnie.Czytaj także: Bosacki o prezydencie: Jaruzelski nie był tak szkodliwy jak Nawrocki