Awantura o cła. Premier Kanady Mark Carney poinformował, że jego rząd pomoże firmom dotkniętym działaniami USA, a od września zaczną obowiązywać kanadyjskie cła odwetowe. „Kanada chce czerpać korzyści z bycia stanem, nie będąc nim. Koniec z tym” – skomentował na platformie Truth Social prezydent USA Donald Trump. „Kanada chce czerpać korzyści z bycia stanem, nie będąc nim!!! Przez wiele lat nakładała też na naszych wspaniałych rolników ogromne cła. Koniec z tym!!!” – napisał Trump.Kanada wprowadza cła odwetoweCarney poinformował w sobotę, że nowe kanadyjskie cła wejdą w życie 8 września i uderzą przede wszystkim w amerykański przemysł stalowy oraz sektor mleczarski. Decyzja ta jest odpowiedzią na wprowadzone w sobotę przez USA 50-procentowe dodatkowe opłaty celne, obejmujące towary o wartości ok. 20 mld dolarów, co stanowi 5,5 proc. kanadyjskiego eksportu do Stanów Zjednoczonych.„Będziemy wspierać te firmy tak długo jak będzie potrzeba. Inaczej mówiąc – poza czas trwania obecnej amerykańskiej administracji” – powiedział Carney podczas konferencji prasowej, na której najpierw zwrócił się z oświadczeniem do Kanadyjczyków. „Jesteś na wojnie, kiedy zostajesz zaatakowany” – podsumował.Czytaj też: Premier Tusk spotkał się z premierem Kanady. „Rozmowa o współpracy”„Jesteśmy panami własnego losu”Carney przerwał negocjacje z USA w sprawie umowy handlowej przed północą w piątek i upływem terminu zawieszenia wejścia w życie amerykańskich ceł. Przyczyną były – jak wyjaśnił – wprowadzane przez USA w ostatniej chwili zmiany.„Nowe amerykańskie cła zostały zaprojektowane tak, by nam zaszkodzić i nas podzielić (...) To błędne kalkulacje, ponieważ Kanadyjczycy zawsze będą się wspierać (...) Jesteśmy panami własnego losu” – mówił w sobotę Carney. Przypomniał, że w czasie kampanii wyborczej wiosną ub.r. ostrzegał, że „Ameryka próbuje nas złamać po to, żeby z nami wygrać”.Podkreślił, że negocjatorzy nie byli gotowi na to, by podważyć suwerenność Kanady, zaszkodzić kluczowym sektorom gospodarki czy zmniejszyć ochronę języka francuskiego i dodał, że strona kanadyjska sądziła, iż rozmowy mogą doprowadzić do wzajemnie korzystnego porozumienia, jednak amerykańskie propozycje były niekorzystne. „Krótko mówiąc, chcieli za dużo i proponowali za mało” – podsumował.Premier wyjaśnił, że w ostatnich godzinach rozmów USA chciały m.in. ograniczyć możliwości Kanady w sprawie zawierania nowych umów handlowych z innymi krajami. Czytaj też: Awantura w Białym Domu. Trump uciszył dziennikarkę