Zmiany na plus. Około 70-80 procent litewskiego społeczeństwa postrzega Polskę bardzo pozytywnie. Tak obecne realia oceniła Jolanta Paskevičiūtė, od lat zajmująca się polską tematyką. Szczególne wrażenie robi w Wilnie modernizacja polskiej armii. – Niedługo po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w litewskich mediach pisano, że w razie rosyjskiej agresji Rosji na kraje bałtyckie pierwszym krajem, który przyjdzie nam z pomocą zbrojną będzie Polska – powiedziała.Publicystka wspominała, że kiedy 2-3 lata temu Litwini rozmawiali w dziennikarskim gronie o nowych zakupach polskiej armii, słyszała często od kolegów po fachu, że to dobrze, że Polacy, kupują nowoczesną broń, bo będą mieli siły i środki do odparcia ewentualnej inwazji Rosji.Na Litwie stacjonuje ok. 3 tys. żołnierzy NATO. Dwa miesiące temu administracja prezydenta USA Donalda Trumpa podjęła decyzję o wycofaniu tysiąca amerykańskich żołnierzy. Największy kontyngent stanowią Niemcy – 45. Brygada Pancerna stacjonującą m.in. w Rudnikach, Rokantiszkach i Niemenczynie, licząca obecnie 1,7-1,8 tys. żołnierzy.Litwini pozytywnie oceniają Polskę. Szczególne wrażenie robi armia i infrastrukturaZdaniem Paškevičiūtė Litwini nie śledzą polskiej polityki. Jak stwierdziła w rozmowie z PAP, Polską interesują się bardziej mieszkańcy Wilna i dużych miast. Na litewskiej prowincji wiedza o naszym kraju jest ograniczona. Publicystka zauważyła, że stosunek Litwinów do Polski zależy w dużej mierze od tego, czy byli kiedykolwiek w naszym kraju.– Nie brak takich, którzy dopiero odkryli, że istnieją tak pięknie miasta, jak Kraków czy Gdańsk. Wracają zachwyceni zabytkami, chwalą atmosferę i polską kuchnię – powiedziała publicystka. Dodała, że przy okazji przekonują się na własne oczy, że Polska był historycznie mocno związana z Litwą.W opinii Paškevičiūtėto, co pozytywnie zaskakuje Litwinów, kiedy porównują Polskę ze swym krajem, to rozwój infrastruktury. – Po powrocie z Polski Litwini piszą w mediach społecznościowych, że jeszcze kilkanaście lat temu to na Litwie były lepsze drogi, a teraz jest na odwrót. W dość powszechnej opinii Polska zrobiła w tej dziedzinie ogromny krok naprzód. Jesteście przykładem dobrze wydanych pieniędzy z Unii Europejskiej – powiedziała publicystka.– Litwini z przygranicznych miejscowości jeżdżą regularnie na zakupy do polskich sieci dyskontowych. Mieszkam w Wilnie, więc tego nie robię, ale jeśli ktoś ma dużą rodzinę, to takie zakupy się opłacają – oceniła.Polska coraz lepiej postrzegana na Litwie. „Ogromny krok naprzód”Najbardziej znaną polską pisarką współczesną na Litwie jest Olga Tokarczuk, głównie dlatego, że dostała literacką nagrodę Nobla. – Przyznam, że kiedy w październiku 2019 roku Komitet Noblowski ogłosił decyzję, sama poszłam do księgarni i kupiłam jej powieść – wspominała publicystka, dodając, że wielu jej przyjaciół bardzo ceni pisarstwo Tokarczuk. Na język litewski przetłumaczono pięć jej książek: „Prawiek i inne czasy”, „Dom dzienny, dom nocny”, „Bieguni”, „Prowadź swój pług przez kości umarłych” oraz „Księgi Jakubowe”.Według rozmówczyni do dystrybucji na Litwie trafia zbyt mało polskich filmów, a w teatrach wystawianych jest za mało polskich spektakli teatralnych. – Współpraca kulturalna mogłaby być lepsza – oceniła.Historyczne zaszłości nie stanowią wielkiego problemu we wzajemnych relacjach. Jej zdaniem być może niektórzy przedstawiciele starszego pokolenia rozpamiętują bunt Żeligowskiego i zajęcie Wilna w 1920 roku, ale młodych to już w ogóle nie obchodzi.– Dwudziesto- czy trzydziestolatkowie definiują się jako Europejczycy, obywatele UE i nie obciąża ich ten historyczny bagaż – stwierdziła.W litewskich mediach jest sporo wiadomości z Polski. Paškevičiūtė przez lata pracowała w publicznej telewizji LRT, teraz przeszła do prywatnej stacji, ale potwierdza w rozmowie z PAP, że tamtejsza telewizja często nadaje newsy z Polski.Paškevičiūtė podkreśliła, że także polscy turyści mają na Litwie dobrą opinię. Szacuje się, że w 2025 roku Litwę odwiedziło 170 tys. turystów z Polski, z czego 100 tys. przyjechało głównie do Wilna. Litwa liczy 2,8 mln ludzi. Polacy są jedną z największych mniejszości narodowych w tym kraju. Na Wileńszczyźnie, w rejonach wileńskim, solecznickim, trockim i święciańskim mieszka ok. 185 tys. naszych rodaków.Czytaj także: Raport „Polaków Portret Własny”. Jest stanowisko prokuratury