Tel Awiw umorzył śledztwo. Władze Izraela umorzyły śledztwo w sprawie ataku swoich żołnierzy na konwój humanitarny w Strefie Gazy w kwietniu 2024 roku. Zginął wówczas m.in. polski wolontariusz Damian Soból. Z izraelskich ustaleń wynika, że śmierć siedmiu osób wynikała z „błędnej identyfikacji konwoju”. O takiej interpretacji zdarzenia poinformowali w piątek (21 sierpnia) przedstawiciele ambasady Izraela w Warszawie.Za karę odwołano dwóch oficerów, a inni dostali naganęW dokumencie wyjaśniono, że w trakcie postępowania „nie stwierdzono podstaw do podejrzenia popełnienia czynu o charakterze przestępczym”.Jednocześnie przedstawiciele Izraela przekonuja, że okoliczności zdarzenia zostały bardzo wnikliwie przeanalizowane.„W związku z decyzją izraelskich władz wojskowych o zakończeniu postępowania dotyczącego tragicznego ataku na konwój World Central Kitchen (WCK), w którym zginęli Damian Soból oraz sześcioro innych pracowników organizacji humanitarnych, pragniemy podkreślić, że incydent został szczegółowo zbadany” – głosi oświadczenie.Czytaj także: Atak na konwój humanitarny w Gazie. Izraelskie władze wyciągają konsekwencjeAmbasada wyjaśniła, że „wkrótce po incydencie, z uwagi na jego tragiczne konsekwencje, ówczesny szef Sztabu Generalnego podjął decyzję o odwołaniu ze stanowisk oficera brygady odpowiedzialnego za pomoc humanitarną oraz szefa sztabu brygady. Ponadto dowódcy brygady, dowódcy 162. Dywizji oraz dowódcy Dowództwa Południowego udzielono formalnych nagan”.Polskie i ausralijskie MSZ oburzone decyzją izraelskich władzIzraelczycy wskazują też na niedopełnienie formalności przez wolontariuszy, co miało wpływ na tragiczne zdarzenie.„Wśród czynników, które się do tego przyczyniły, wskazano fakt, że konwój nie poinformował IDF o zatrudnieniu prywatnych, uzbrojonych pracowników ochrony w celu zabezpieczenia przed Hamasem, ani nie powiadomił IDF o zmianie wcześniej uzgodnionej trasy przejazdu. W świetle tych ustaleń oraz całokształtu okoliczności operacyjnych nie stwierdzono podstaw do powzięcia uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu o charakterze przestępczym, które uzasadniałoby wszczęcie postępowania karnego. Konkluzja ta pozostaje w zgodzie z wcześniejszym komentarzem ministra Radosława Sikorskiego, według którego błędy zostały popełnione po obu stronach” – głosi komunikat.W czwartek (20 sierpnia) w związku z decyzją o umorzeniu przez Izrael postępowania ws. ostrzału w Strefie Gazy, w którym zginął m.in. Damian Soból, polskie MSZ wezwało ambasadora Izraela. W oświadczeniu resortu dyplomacji napisano, że „strona polska przekazała krytyczną ocenę dotychczasowych działań mających wyjaśnić przyczyny i przebieg tragedii”. Poinformowano zarazem, że odrębnie śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Przemyślu. Polskie MSZ wyraziło też oczekiwanie, że „strona izraelska przekaże właściwym organom polskim wszystkie niezbędne wyjaśnienia i materiały, o które wnioskowali polscy śledczy”.Czytaj także: Izraelscy żołnierze ostrzelali konwój humanitarnyW piątek szefowa MSZ Australii Penny Wong wyraziła oburzenie z powodu decyzji władz Izraela w tej sprawie. Jedną z ofiar ostrzału była obywatelka Australii, Zomi Frankcom.