Dwa lata programu. – Wielką misją Tarczy Wschód jest jej potencjał do odstraszania – mówił wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji podsumowującej dwa lata funkcjonowania programu. Podkreślił, że po dwóch latach w wielu miejscach osiągana jest wstępna gotowość operacyjna. Dodał, że na działania związane z zabezpieczaniem wschodniej granicy przeznaczono już ok. 10 mld euro. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, wiceminister obrony Cezary Tomczyk i zastępca szefa SGWP gen. broni Stanisław Czosnek biorą udział w Giżycku w spotkaniu podsumowującym dwa lata programu „Tarcza Wschód”.Wicepremier w przemówieniu mówił o przyczynach ustanowienia programu Tarcza Wschód. Zwrócił uwagę na agresywną politykę Federacji Rosyjskiej.– Wojna hybrydowa, czyli różnego rodzaju działania, które nie są oficjalnym wypowiedzeniem wojny, nie są zmasowanym atakiem, ale są ciągłym, nieprzerwanym niepokojem, budzeniem strachu, lęku w społecznościach świata zachodniego – przeciwko temu trzeba zawsze jasno i wyraźnie odpowiadać – mówił wicepremier. Szef MON dodał, że do tej pory miały miejsce różnego rodzaju prowokacje. – Dlatego dwa lata temu podjęto decyzję o ustanowieniu programu Tarcza Wschód – wskazał. – Wielką misją Tarczy Wschód jest jej potencjał do odstraszania. Jesteśmy w składzie materiałów gromadzonych na potrzeby fortyfikacji, zabezpieczenia wschodniej granicy państwa polskiego. Tarcza Wschód obejmuje zarówno granicę z Federacją Rosyjską, Białorusią, jak również z Ukrainą. We wszystkich tych obszarach te umocnienia są przygotowywane i gotowe do rozłożenia. Część będzie składowana, o tym będzie mówił bezpośrednio od wielu miesięcy nadzorujący tę operację z poziomu ministerstwa pan minister Cezary Tomczyk – mówił wicepremier. Czytaj też: „Polska jest liderem pod względem wydatków na obronę i odwagi w działaniu”Szef MON zaznaczył, że projekt ten „nie jest już projektem narodowym”, a stał się „projektem sojuszniczym”. Przypomniał, że przy jego budowie pomagają m.in. niemieccy saperzy i dodał, że za niedługo będzie można mówić o kolejnych partnerach zaangażowanych w pomoc przy wzmacnianiu granicy wschodniej flanki NATO.Wicepremier podkreślił szczególną rolę unijnego mechanizmu SAFE w realizacji programu, co – jak zaznaczył – umożliwiło dołączyć do Tarczy Wschód prawie 30 dodatkowych projektów. Jak wymieniał, to m.in. systemy dronowe, antydronowe, systemy sztucznej inteligencji czy cyberobrony.Poinformował, że po dwóch latach „w wielu miejscach” osiągana jest już wstępna gotowość do działań operacyjnych. Dodał, że na działania związane z zabezpieczeniem wschodniej granicy przeznaczono już około 10 mld euro. Czym jest Tarcza Wschód? Celem programu jest zwiększenie odporności i zdolności do obrony terytorium oraz skuteczne odstraszanie potencjalnego przeciwnika. Jego realizacja obejmuje m.in. rozwój infrastruktury obronnej i systemu umocnień, a także wykorzystanie nowoczesnych środków rozpoznania i ochrony wojsk. W realizację przedsięwzięć związanych ze wzmacnianiem wschodniej flanki zaangażowani są również sojusznicy z NATO.Czytaj też: Polska zbrojeniówka bez kompleksów. Rosomak i Abrams mogą się „dogadać”