Produkcja z Seanem Pennem. Media opisują okoliczności zatrzymania Wołodymyra Ż., podejrzanego o udział w sabotażu gazociągów Nord Stream. Do zatrzymania doszło w Chorwacji podczas kręcenia politycznego thrillera „Wyspa Węży”. W filmie, reżyserowanym przez Douga Limana, grają Sean Penn i Adrien Brody. Ukrainiec miał zostać ujęty, gdy filmowy plan przeniósł się z Zagrzebia do nadmorskiej Puli. Jak podaje „The Guardian”, na początku sierpnia przed hotelem Esplanade w Zagrzebiu pojawiły się worki z piaskiem i barykady. Wkrótce zauważono ekipę filmową i statystów w ukraińskich mundurach wojskowych. Potem na planie w stolicy Chorwacji pojawili się aktorzy – Sean Penn i Adrien Brody – oraz reżyser Doug Liman.Jak się okazało, Liman przyjechał do Zagrzebia, aby nakręcić swój nowy film – thriller polityczny „Wyspa Węży”. Jego fabuła dotyczy sabotażu Nord Stream w 2022 r., podczas którego zespół ukraińskich nurków miał wysadzić w powietrze rurociąg dostarczający rosyjski gaz ziemny do Niemiec.Jeden z głównych podejrzanych w tej sprawie, Wołodymyr Ż., dwukrotnie wymknął się niemieckim władzom. Tym razem jednak szczęście go opuściło – podkreśla dziennik. Według doniesień niemieckich mediów Ż. był konsultantem przy filmie Limana. Mężczyzna został zatrzymany w mieście Pula na wybrzeżu Adriatyku. W wywiadzie udzielonym przed aresztowaniem Ukraińca, Liman potwierdził, że fragmenty filmu będą kręcone w Puli. Czytaj też: „Nie był tam na wakacjach”. Obrońca Żurawlowa dementuje informacjeDo tej pory nie wiadomo, kto powiadomił władze i co dokładnie Wołodymyr Ż. robił w Chorwacji. Producent filmu również nie udzielił jeszcze wyjaśnień. Niemiecka prokuratura federalna poinformowała, że lokalna policja zatrzymała mężczyznę na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Adwokaci Ż. będą teraz zapobiegać wysłaniu go do Niemiec, gdzie mógłby zostać skazany na karę długoletniego więzienia.Jego obrońca Tymoteusz Paprocki powiedział, że nie posiada szczegółowych informacji na temat aresztowania, ale potwierdził, że Wołodymyr Ż. nie przebywał w Chorwacji na wakacjach. „Musiał mieć poważne powody, żeby tam pojechać” – podkreślił, nie podając jednak szczegółów. Dziennik „Die Welt” poinformował, że są przesłanki wskazujące na to, że mężczyzna brał udział w produkcji.Ustalenia niemieckiej prokuraturyNiemiecka prokuratura generalna twierdzi, że zatrzymany jako wyszkolony nurek był członkiem siedmioosobowej grupy, która we wrześniu 2022 roku przygotowała i przeprowadziła detonacje na dwóch nitkach NordStreamu biegnącego po dnie Bałtyku.Media odtwarzają sytuację sprzed roku, gdy polski sąd uznał, że atak na gazociąg był częścią obronnych działań wojennych i odmówił wydania Ż. do Niemiec. Między innymi dziennik „Handelsblatt” twierdzi, że polskie władze, w tym Donald Tusk, wywierały polityczną presję na wymiar sprawiedliwości, żeby nie dopuścić do ekstradycji.Czytaj też: Ukrainiec podejrzany o wysadzenie Nord Stream zatrzymany w Chorwacji