Tel Awiw umorzył śledztwo. W 2024 roku izraelska armia ostrzelała konwój humanitarny w Strefie Gazy, a wśród ofiar był polski obywatel Damian Soból. Izrael zamknął sprawę, umarzając śledztwo, ale dla polskiej strony temat wciąż wymaga wyjaśnień. Z tego powodu do siedziby MSZ w Warszawie został wezwany izraelski ambasador Ja'akow Finkelstein. „Strona polska przekazała krytyczną ocenę dotychczasowych działań mających wyjaśnić przyczyny i przebieg tragedii, poinformowała, że śledztwo w tej sprawie prowadzone jest równolegle przez Prokuraturę Okręgową w Przemyślu oraz wyraziła oczekiwanie, że strona izraelska przekaże właściwym organom polskim wszystkie niezbędne wyjaśnienia i materiały, o które wnioskowali polscy śledczy” – można przeczytać w komunikacie MSZ. Resort dodał, że rodzinom ofiar należy się zadośćuczynienie.„Ministerstwo Spraw Zagranicznych stoi na stanowisku, że okoliczności, w których doszło do tragedii w 2024 r., powinny być wyjaśnione do końca i nie akceptuje unikania przez sprawców prawnej i moralnej odpowiedzialności” – podkreśla polski MSZ.„Brak rozliczeń za nadmierne użycie siły przez IDF”Głos w tej sprawie zabrał również minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Czytaj także: Izraelski minister za „celowanymi zabójstwami” w Strefie Gazy„Partnerstwo wymaga wzajemnego szacunku. Katastrofa humanitarna w Gazie, a także brak rozliczeń za nadmierne użycie siły przez IDF podważają poparcie społeczne nawet w krajach pro-izraelskich” – napisał szef MSZ w serwisie X. Wpis zamieszczono w języku angielskim.