Kluczowe będą najbliższe lata. Norweskie wydobycie ropy naftowej i gazu ziemnego może do 2050 roku spaść niemal do zera – wynika z najnowszego raportu Urzędu ds. Szelfu. Jeśli nie zostaną odkryte nowe, duże złoża, wyraźny spadek produkcji może rozpocząć się już po 2030 roku. Według najbardziej optymistycznego scenariusza za 25 lat wydobycie będzie o około jedną trzecią niższe niż obecnie. W wariancie pesymistycznym może niemal całkowicie zaniknąć.Norwegia wydobywa obecnie więcej ropy i gazu, niż odkrywa nowych zasobów. Produkcja powinna utrzymać się na zbliżonym poziomie jeszcze przez kilka lat, jednak po 2030 roku może zacząć szybko spadać. Już po 2026 roku przewidywany jest spadek wydobycia z dużych pól Troll i Johan Sverdrup. Nowe odkrycia z ostatniej dekady są natomiast zbyt małe, by w pełni zastąpić zasoby eksploatowanych złóż.Nowych złóż wciąż brakujeSzacunki wskazują, że na norweskim szelfie pozostało około 7 mld standardowych metrów sześciennych ekwiwalentu ropy. Około połowa tych zasobów nie została jeszcze odkryta. Od rozpoczęcia wydobycia w 1971 roku Norwegia wyprodukowała i sprzedała około 9 mld standardowych metrów sześciennych ekwiwalentu ropy.Urząd wskazuje trzy główne sposoby na ograniczenie przyszłego spadku produkcji: intensyfikację poszukiwań nowych złóż, szybsze zagospodarowanie ponad 90 już odkrytych zasobów oraz zwiększenie wydobycia z obecnie eksploatowanych pól. Wiele niezagospodarowanych złóż jest jednak niewielkich i wymaga podłączenia do istniejącej infrastruktury.Kluczowe decyzje przed NorwegiąSpadek produkcji oznaczałby nie tylko mniejsze znaczenie sektora naftowo-gazowego dla norweskiej gospodarki. W raporcie zwrócono uwagę również na możliwe zmniejszenie wpływów do budżetu, utratę miejsc pracy oraz osłabienie bezpieczeństwa energetycznego Europy.– Decyzje podejmowane obecnie przesądzą o tym, jak norweski szelf będzie rozwijał się w kolejnych dekadach. Odkrycia z ostatnich lat są zbyt małe, aby zastąpić produkcję z już eksploatowanych pól – oceniła Kjersti Dahle, dyrektorka w Urzędzie ds. Szelfu.Znaczenie norweskiego szelfu wzrosło po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Norwegia stała się wówczas najważniejszym dostawcą gazu do Unii Europejskiej. Według Komisji Europejskiej w 2025 roku ponad połowa gazu importowanego przez państwa UE rurociągami pochodziła właśnie z Norwegii.Czytaj także: Drony uderzyły w statek pod banderą San Marino. Marynarze w szpitalu