Niesamowity wieczór. Tego jeszcze nie grali. Bijące się o Ligę Europy Jagiellonia Białystok i Lech Poznań zdemolowały rywali w pierwszych meczach 4. rundy eliminacji. Piłkarze Adriana Siemieńca wygrali u siebie 4:0 z Iberią 1999 Tbilisi, a Lech Poznań zmiótł z powierzchni ziemi mistrzów Szwajcarii, strzelając Thun aż siedem goli! To najlepszy wynik KKS w dziejach występów w Europie. Jagiellonia właściwie ustawiła swój dwumecz już przed przerwą. W 34. minucie rzut karny wykorzystał Jesus Imaz, a w doliczonym czasie pierwszej połowy prowadzenie podwyższył Jeremy Agbonifo. Po przerwie do własnej bramki trafił Ibrahim Alhassan, a w 92. minucie wynik na 4:0 ustalił Sergio Lozano. Rewanż odbędzie się za tydzień w Gruzji. Jeszcze bardziej efektowny wieczór przeżyli kibice przy Bułgarskiej. Lech urządził sobie strzelecki festiwal z FC Thun i przed rewanżem w Szwajcarii znalazł się w wymarzonej sytuacji. Stawka jest ogromna – zwycięzcy obu dwumeczów zapewnią sobie miejsce w fazie ligowej Ligi Europy. Rewanże Jagiellonii i Lecha zaplanowano na 27 sierpnia, ale większych emocji nikt raczej nie przewiduje. To kolejny wielki skok w rozwoju polskiej piłki klubowej. To jednak nie koniec czwartkowych emocji z udziałem polskich drużyn. W 4. rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy grają dziś również Górnik Zabrze i Raków Częstochowa. Górnik mierzy się u siebie z AS Monaco, natomiast Raków czeka niezwykle gorący wyjazd do Splitu i spotkanie z Hajdukiem. Oba polskie zespoły również walczą o awans do fazy ligowej europejskich pucharów. Ani Górnik, ani Raków faworytami w swoich starciach jednak nie są.