Samolot Ił-76P w akcji. Serbia zwróciła się do Rosji o pomoc w walce z rozległymi pożarami. Powodem była niedostępność samolotów gaśniczych o odpowiedniej pojemności w ramach unijnego systemu pomocy – poinformowało serbskie MSW. W środę wieczorem na lotnisku w Niszu wylądował rosyjski samolot gaśniczy Ił-76P. Dzień później maszyna została skierowana do akcji w rezerwacie przyrody Deliblatska Peszczara, gdzie od kilku tygodni trwa największy pożar w kraju.W czwartek ogień zbliżył się na około kilometr do miejscowości Grebenac. Z żywiołem walczy tam około 400 osób, wspieranych przez blisko 100 pojazdów – podał serbski dziennik „Politika”.– Biorąc pod uwagę, że w UE nie ma obecnie dostępnych samolotów gaśniczych o takiej pojemności, przybycie rosyjskiej maszyny znacząco zwiększy nasze możliwości w walce z pożarami – powiedział Luka Czauszić, szef departamentu ds. sytuacji nadzwyczajnych serbskiego MSW.Unijny Mechanizm Ochrony LudnościSerbia nie należy do Unii Europejskiej, ale może korzystać z unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności, który umożliwia państwom uczestniczącym uzyskanie wsparcia w sytuacjach kryzysowych. Belgrad korzystał z niego również tego lata, wysyłając do Hiszpanii śmigłowiec gaśniczy oraz zespół ratunkowy.Rosyjska ambasada w Belgradzie przekazała na Instagramie, że wysłanie samolotu nastąpiło na polecenie prezydenta Rosji Władimira Putina. Była to odpowiedź na oficjalną prośbę władz Serbii o pomoc w opanowaniu pożarów.Czytaj także: Cios w Rosjan. Nie wjadą do kolejnego państwa