Świadkiem zbrodni było dziecko. Do brutalnego morderstwa Polki doszło w Colleferro niedaleko Rzymu. 69-letni mężczyzna pochodzenia tunezyjskiego zabił tam swoją 50-letnią żonę, zadając jej cztery ciosy nożem w gardło. Atak miał nastąpić w obecności ich dziewięcioletniego dziecka. Do napaści doszło w środę. Kobieta zmarła w szpitalu pomimo reanimacji. Mąż ofiary został zatrzymany przez policję niedaleko miejsca zbrodni. Przyznał się do winy.69-letni mąż Polki to obywatel Tunezji, mieszkający we Włoszech od około dwudziestu lat. Według śledczych to on zaatakował Joannę R. nożem.Czytaj także: Sukces warszawskiego „Archiwum X”. Kończą sprawę zbrodni sprzed 26 latJak podają włoskie media, para miała pięcioro dzieci. Jedno z nich, dziewięcioletnie, miało być świadkiem zbrodni.Prokuratura w Velletri prowadzi dochodzenie, aby wyjaśnić motywy i przebieg tej rodzinnej tragedii.Fala przemocy wobec kobiet Tragedia w Colleferro wpisuje się w falę przemocy wobec kobiet, która dotknęła Włochy w ostatnich dniach.Od poniedziałku doszło już do kilku podobnych tragedii: 39-latka została uduszona przez swojego byłego chłopaka, który następnie się powiesił. 46-latka zmarła po pobiciu przez swojego partnera, a 66-latka została zabita nożem przez małżonka, który później zranił się tym samym narzędziem podczas próby odebrania sobie życia.