Kolejne „rekordy”. Ortopeda z prywatnego szpitala w Warszawie, realizującego kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, zarabiał prawie 8 tysięcy złotych za godzinę pracy – informuje „Gazeta Wyborcza”. Rekordzista dostał 337 tysięcy złotych za przepracowane 43 godziny. Dane te udostępniono na wniosek organizacji Watchdog Polska i możne je znaleźć na stronie internetowej organizacji.Okazuje się, że rekordzista w Warsaw Medical Center otrzymał 337 tysięcy złotych za 43 godziny pracy, przy stawce godzinowej 7848 złotych za godzinę. Inny ortopeda dostaje 7708 zł za godzinę. „Z kolei rekordzista wśród laryngologów zarobił w Warsaw Medical Center 2420 zł za godzinę. Za 64 godziny pracy otrzymał prawie 155 tys. zł. Najniższa stawka dla laryngologa wyniosła 1448 zł za godzinę” – informuje „Gazeta Wyborcza”.Cytowana przez „GW” dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia i rektor Uczelni Łazarskiego wskazuje, że część lekarzy rozlicza się ze szpitalami nie za godzinę pracy, ale za procent od procedury i przypadku tak wysokich kwot nie jest to tak naprawdę stawka za godzinę, tylko pewien przelicznik czasu pracy lekarza.Czytaj także: Nowe zasady w ochronie zdrowia. „240 zł to godne wynagrodzenie”Warsaw Medical Center jest prywatnym podmiotem leczniczym, który realizuje też umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia. Placówka podała wysokość zarobków, jednak nie ujawniła nazwisk lekarzy.Watchdog Polska zwrócił się z prośbą o informacje dotyczące wynagrodzeń personelu medycznego w ponad tysiącu szpitali w Polsce. Projekt ma na celu ułatwienie debaty publicznej o finansowaniu ochrony zdrowia i zwiększenie społecznej kontroli nad tym obszarem.Plany rząduMinister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda 8 lipca ogłosiła pakiet zmian w ochronie zdrowia, w związku z ujawnianymi nieprawidłowościami w publicznych placówkach medycznych. Zaproponowane zmiany dotyczą m.in. ustalenia maksymalnej stawki godzinowej dla medyków (240 zł brutto), miesięcznej – do 76 tys. zł i ograniczenia czasu pracy – do dwóch etatów.Premier Donald Tusk powiedział w środę, że chce uniknąć sytuacji, w której m.in. ograniczanie najwyższych zarobków lekarzy doprowadzi do mniejszej liczby realizowanych procedur. – Nie chcę demotywować lekarzy – zaznaczył szef rządu.