Zabawki na celowniku służb. Na przejściu granicznym z Czechami w Kudowie-Słonem funkcjonariusze KAS zatrzymali transport ponad 22 tys. zabawek bez wymaganych certyfikatów. Podejrzany towar miał trafić do sprzedaży w automatach. Jego wartość oszacowano na ponad 1,1 mln zł. Jak poinformowała w środę rzeczniczka Izby Administracji Skarbowej we Wrocławiu Agnieszka Rzeźnicka-Gniadek, do Polski przewożono 22 606 zabawek, w tym maskotki przedstawiające popularne postacie z filmów animowanych. Towary naruszały prawa własności intelektualnej.– Zabezpieczone zabawki były wykonane z materiałów niskiej jakości, nie miały wymaganych certyfikatów ani instrukcji w języku polskim i nie spełniały norm technicznych – przekazała Rzeźnicka-Gniadek.Dodała, że kierowca oraz pasażer pojazdu, którym przewożono zabawki, zostali przesłuchani. Wyjaśnili, że towar kupiono w wietnamskim centrum handlowym w Pradze. Maskotki miały być sprzedawane za pośrednictwem automatów. Ich wartość oszacowano na ponad 1,1 mln zł.– W przypadku potwierdzenia, że sprawca w celu wprowadzenia do obrotu oznaczał towary podrobionym znakiem towarowym lub dokonywał obrotu takimi towarami, może zostać ukarany grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do dwóch lat – wyjaśniła rzeczniczka wrocławskiej Izby Administracji Skarbowej.Miliony wadliwych zabawekRzeźnicka-Gniadek dodała, że w przypadku towaru o znacznej wartości ustawa przewiduje karę do pięciu lat pozbawienia wolności.Z danych KAS wynika, że w 2025 r. jej funkcjonariusze skontrolowali około 8,2 mln zabawek, z których około 8,1 mln nie spełniało wymagań bezpieczeństwa.Jak podkreślili funkcjonariusze KAS, zabawki niespełniające wymagań obowiązujących w Unii Europejskiej mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia konsumentów. Jest to szczególnie istotne w przypadku produktów wytwarzanych w krajach, w których standardy bezpieczeństwa bywają mniej restrykcyjne lub nie są egzekwowane. Dlatego podczas kontroli granicznych funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej sprawdzają m.in. oznakowanie produktów, dokumentację, a także wymagane certyfikaty i deklaracje zgodności.Czytaj także: Magazyn podróbek zlikwidowany. Handlowano nimi na „live’ach”