Wezwano grupę chemiczną. W budynku dawnej piekarni w Starachowicach wybuchł pożar. Wewnątrz składowane były kanistry z nieznanymi substancjami. Trwa akcja gaśnicza oraz identyfikacja substancji. Na miejscu pracuje 10 zastępów straży pożarnej, w tym specjalistyczna grupa chemiczna z Kielc. Zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali w środę o godz. 4.48. Ogień pojawił się w budynku po dawnej piekarni przy ul. Składowej w Starachowicach.Jak poinformował st. kpt. Marcin Bajur, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach, pożar objął pomieszczenia na parterze, a następnie rozprzestrzenił się na poddasze.Kanistry z nieznanymi substancjami. Trwa identyfikacjaW budynku i na zewnątrz składowane były kanistry z nieznanymi substancjami. Część zbiorników była narażona na działanie ognia. Dlatego na miejsce zadysponowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Chemicznego z Kielc.Strażacy prowadzą akcję gaśniczą. Równolegle trwa identyfikacja substancji znajdujących się w kanistrach. Na miejscu działa 10 zastępów jednostek ochrony przeciwpożarowej. Oprócz strażaków z powiatu starachowickiego skierowano tam także specjalny pojazd z aparatami ochrony układu oddechowego.Straż pożarna uspokaja. „Nie ma zagrożenia dla mieszkańców”Działania prowadzone są w przemysłowej części miasta. Strażacy zapewniają, że sytuacja jest opanowana i nie ma zagrożenia dla mieszkańców.Czytaj też: Skażona woda w Starachowicach. Beczkowozy na ulicach