„Zbrodnie przeciwko ludzkości”. Sąd w Damaszku skazał Wassima al-Asada, kuzyna byłego prezydenta Baszara al-Asada, na karę śmierci za „zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości” podczas wojny domowej w Syrii, która zaczęła się w 2011 r. Tydzień wcześniej sam były prezydent został zaocznie skazany na karę śmierci. „Sędzia Fachr ad-Din al-Arian uznał Wassima al-Asada za winnego morderstwa, umyślnego zabójstwa kilku osób, któremu towarzyszyły akty tortur i brutalności (…), zakwalifikowane jako zbrodnie przeciwko ludzkości i zbrodnie wojenne” – przekazała agencja AFP.Kara śmierci dla kuzyna al-AsadaSąd uznał, że kuzyn byłego prezydenta utworzył dwie grupy zbrojne lojalne wobec poprzednich władz, które przeprowadziły śmiertelne ataki w pobliżu Damaszku. Został również uznany za winnego podżegania do wojny domowej i walk na tle wyznaniowym, a także pozbawiania wolności i stosowania tortur.Wassim al-Asad jest pierwszym członkiem rodziny Asadów, który nie był sądzony zaocznie. W czerwcu został aresztowany w pobliżu granicy syryjsko-libańskiej.11 sierpnia sąd w Damaszku skazał zaocznie Baszara al-Asada na śmierć za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości popełnione podczas wojny domowej w Syrii, która w latach 2011-2024 pochłonęła ponad pół miliona ofiar.Wraz z Baszarem al-Asadem skazany został jego młodszy brat Maher, były dowódca 4. Dywizji Pancernej syryjskiego wojska. Tego samego dnia wyrok usłyszał również ich kuzyn Atef Nadżib, który skazany został za nadzorowanie represji za antyrządowe działania w południowej prowincji Dara.Represyjna polityka AsadaW 2011 r. działania Nadżiba stały się katalizatorem masowych protestów przeciwko represyjnej polityce sił bezpieczeństwa Asada, w tym przeciw aresztowaniu i torturowaniu kilku nastolatków, którzy namalowali antyrządowe graffiti na murze szkoły.Protesty spotkały się z brutalną reakcją władz i przerodziły się w 14-letnią wojnę domową, która zakończyła się odsunięciem Asada od władzy w błyskawicznej ofensywie rebeliantów w grudniu 2024 r. Obalony Asad i jego rodzina uciekli do Rosji, gdzie otrzymali azyl polityczny.Czytaj również: Trump naciska na Netanjahu. Żąda wycofania wojsk z Syrii i Libanu