Wieloletnia obława. Choć na swoim koncie ma wiele wybitnych ról, które trwale zapisały się w historii kina, to pozornie skromny aktorski debiut Matthew McConaugheya okazał się szczególnie znaczący poza ekranem. Zdobywca Oscara zdradził, że jego pierwszy telewizyjny występ przyczynił się do ujęcia poszukiwanego mordercy. „Złapali tego gościa kilka tygodni później – na podstawie tego, co zrobiłem” – wyjawił gwiazdor „Witaj w klubie”. Okazją do wyjawienia tej zgoła niezwykłej historii było spotkanie z publicznością poprzedzające pokaz najnowszego filmu Matthew McConaugheya, thrillera „Wszyscy moi wrogowie”, w ramach festiwalu Filmland w Little Rock w Arkansas. Podczas tegorocznej edycji wydarzenia 56-letni aktor został również uhonorowany nagrodą Variety Legend & Groundbreaker Award, przyznawaną artystom, których dorobek wywarł znaczący wpływ na kino.Matthew McConaughey ujawnił, że jego pierwsza rola pomogła w schwytaniu mordercyW 1992 roku, na długo zanim dołączył do hollywoodzkiej pierwszej ligi, McConaughey dostał niewielką rolę w popularnym serialu dokumentalno-kryminalnym „Niewyjaśnione tajemnice”. W 12. odcinku piątego sezonu produkcji wcielił się w Larry'ego Dickensa, żołnierza piechoty morskiej i mieszkańca Pasadeny w Teksasie, który w 1978 roku został zamordowany przez Edwarda Harolda Bella.Program odtwarzał dramatyczne wydarzenia, które doprowadziły do śmierci Dickensa. Bell został aresztowany, a następnie wyszedł za kaucją i uciekł. Przez lata pozostawał poza zasięgiem wymiaru sprawiedliwości, ukrywając się w Meksyku i Ameryce Środkowej. Nie stawił się na rozprawie zaplanowanej na styczeń 1979 roku i przez ponad dekadę pozostawał nieuchwytny.„Trochę się pochwalę. Pamiętacie ten odcinek „Niewyjaśnionych tajemnic”, w którym zagrałem? Złapali tego gościa kilka tygodni później – na podstawie tego, co zrobiłem” – zdradził gwiazdor „Wilka z Wall Street”. To właśnie emisja odcinka z udziałem młodego McConaugheya niespodziewanie nadała sprawie nowy bieg. Program zobaczyli bowiem widzowie, którzy rozpoznali Bella w Panamie. Ich informacje okazały się na tyle istotne, że po niespełna trzech miesiącach Panamska Policja Narodowa we współpracy z FBI ujęła mężczyznę na jachcie. Bell został skazany na 70 lat więzienia. Zmarł za kratami w 2019 roku.Co ciekawe, debiut McConaugheya nie był pozbawiony aktorskich mankamentów. W dokumentalnym materiale poświęconym historii programu jeden z producentów serii wspominał, że przyszły zdobywca Oscara musiał odegrać wyjątkowo intensywną scenę śmierci. „Powiem tylko tyle, że od tamtej pory bardzo rozwinął swój warsztat” – zdradził. Jak podaje „Dallas News”, widzowie „Niewyjaśnionych tajemnic” pomogli rozwiązać przeszło 260 spraw, „doprowadzając ponad 180 przestępców przed oblicze sprawiedliwości”.Czytaj także: Telewizja Polska upamiętni wybitnego aktora. Wyjątkowe role Jana Frycza