Łukasz Schreiber w „Gościu poranka”. Nie rozumiem tej propozycji PiS, jeżeli mam być zupełnie szczery – powiedział w „Gościu poranka” w TVP Info Łukasz Schreiber. Wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Rozwój Plus skomentował pomysł PiS dotyczący deportowania z Polski Ukraińców w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie. Mateusz Morawiecki zapowiedział, że do Rozwoju Plus dołączy kolejny prezydent polskiego miasta. Były premier nie ujawnił jednak jego nazwiska.– Wszystkie transfery, podobnie jak w futbolu, lubią ciszę – powiedział w poniedziałek Morawiecki. Dodał, że do jego środowiska zgłaszają się samorządowcy, przedsiębiorcy i inne znane osoby.Aleksandra Pawlicka, prowadząca „Gościa poranka”, zapytała wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego Rozwój Plus Łukasza Schreibera, czy planowane są kolejne transfery.– Generalnie trwa sezon transferowy, także w piłce nożnej. Ale takie rzeczy lubią ciszę. Nie jest to jednak dziś sprawa fundamentalna. Nie szukamy posłów, którzy mieliby się do nas zapisywać. Jest raczej odwrotnie: obserwujemy ruch w naszą stronę. Transfery, które rzeczywiście nas interesują, dotyczą szczebla samorządowego, ponieważ nasza oferta dla wielu prezydentów, burmistrzów i wójtów jest, jak sądzę, interesująca. I nie chodzi wyłącznie o samorządowców związanych z Prawem i Sprawiedliwością, lecz także o wielu bezpartyjnych. W pewnym sensie można więc mówić o transferach, ale nieco innego rodzaju – powiedział. „Polski Ład był przełomowym projektem”– Myślę, że naszą siłą jest przede wszystkim wiarygodność. Proszę spojrzeć na osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy, a zwłaszcza na ostatnie cztery, pięć lat, kiedy zaproponowano projekt Polskiego Ładu. Samorządowcy otrzymali gigantyczne środki, aby zmieniać swoje gminy. Nie dla siebie, lecz dla mieszkańców. To był przełomowy projekt – dodał.Schreiber został zapytany, kiedy Rozwój Plus przedstawi swoją ekipę samorządową.– Przedstawiamy ją stopniowo. Zgłaszają się kolejni prezydenci miast, burmistrzowie i wójtowie. Rozumiem, że nie jest to tak spektakularne w skali ogólnopolskiej, ale to się dzieje – odpowiedział.Prowadząca zapytała również o możliwość współpracy Rozwoju Plus z Grzegorzem Braunem po wyborach parlamentarnych w 2027 roku.– Mówiąc najkrócej, najprościej i najuczciwiej: nie. Jesteśmy po to, aby zapobiec dwóm skrajnościom, czyli odsunąć „tuskizm” od władzy, a także samego Donalda Tuska, oraz nie dopuścić Grzegorza Brauna do udziału we władzy. To jest nasz cel. Czy uda się go osiągnąć, zobaczymy – powiedział. „Atakują nas wszyscy”– Atakują nas wszyscy, od lewej do prawej strony. Nie jest to dla nas szczególnie zaskakujące, ponieważ prawdopodobnie nikt nie będzie zadowolony, jeśli osiągniemy dobry wynik. Nie mamy oparcia w mediach ani sympatii obozu władzy czy opozycji. To jednak nieważne. Nie jesteśmy po to, aby zdobywać u nich punkty, lecz aby przedstawić realną ofertę milczącej większości Polaków. Ludzi zmęczonych z jednej strony ciągłymi awanturami, a z drugiej – brakiem konkretnych propozycji rozwiązania ich najważniejszych problemów – zaznaczył Schreiber.– Pierwsze trzy raporty, które przedstawiliśmy, dotyczą służby zdrowia, demografii i migracji. Są to fundamentalne problemy. Żadna partia nie przedstawiła dotąd tak obszernych dokumentów i propozycji dotyczących tych kwestii – przekonywał.„Nie rozumiem tej propozycji PiS”Mateusz Morawiecki przedstawił program „Najbezpieczniejsze państwo świata. Projekt polskiej polityki zarządzania migracją”. Dokument przygotowany przez stowarzyszenie Rozwój Plus zakłada m.in. uszczelnienie granic, wprowadzenie punktowego systemu wizowego oraz ściślejszą kontrolę pobytu cudzoziemców.Z kolei Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało deportowanie z Polski ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie. Rozwiązanie miałoby zostać wprowadzone po ewentualnym powrocie PiS do władzy w 2027 roku.– Nie za bardzo rozumiem tę propozycję PiS, jeżeli mam być zupełnie szczery. Rozumiem, że jest to próba wpisania się w określone emocje. Rozwojowi Plus nie zależy jednak na tym, aby w danym momencie dopasowywać się do określonych nastrojów i przedstawiać wycinkowe rozwiązania. Chcemy patrzeć na sprawę całościowo. Deportowani powinni być ci, którzy łamią w Polsce prawo, przebywają tutaj nielegalnie lub nie przestrzegają naszych przepisów – powiedział Schreiber.Polska poza strefą Schengen?– Dlaczego mielibyśmy uznać, że w pierwszej kolejności należy deportować Ukraińca, który chwilowo nie ma pracy, zamiast na przykład obywatela Bangladeszu naruszającego prawo? Przyznam szczerze, że tego nie rozumiem. W tym sensie patrzymy na tę sprawę inaczej. Moim zdaniem żadna partia celowo nie przedstawia kompleksowego pomysłu na politykę migracyjną, aby nikomu się nie narazić. My to robimy i mamy jasno określone cele. Pokazujemy, że ktoś musi wziąć za tę kwestię polityczną odpowiedzialność. Proponujemy powołanie ministra migracji i asymilacji, który ustalałby również roczne limity osób mogących przyjechać do Polski z państw spoza Unii Europejskiej – wyjaśnił.– Aby zapanować nad sytuacją, trzeba zadać sobie pytanie, czy nie powinniśmy również zawiesić naszego uczestnictwa w strefie Schengen. Chcemy zapytać Polaków w referendum, czy są na to gotowi w imię bezpieczeństwa. To odważna propozycja. W dłuższej perspektywie musimy wybrać: bezpieczeństwo albo wygodę – podsumował.Czytaj także: „Prezydent Koncernów Naftowych”. Minister ostro o Nawrockim i cenach paliw