Są ofiary śmiertelne. W tym roku w stanach położonych nad Zatoką Meksykańską odnotowano już ponad 20 przypadków zakażenia rzadką, ale potencjalnie bardzo groźną bakterią Vibrio vulnificus. Na Florydzie potwierdzono 15 przypadków, a w Luizjanie 10. Zmarło siedem osób – dwie na Florydzie i pięć w Luizjanie. Choć bakteria występuje naturalnie w wodach przybrzeżnych, w cieplejszych miesiącach jej liczba wyraźnie wzrasta. Sezon największej aktywności Vibrio przypada zwykle na okres od maja do października. Czym jest Vibrio vulnificus?Vibro to grupa bakterii, które naturalnie występują w słonych i słonawych wodach przybrzeżnych. Według amerykańskiego CDC bakterie z rodzaju Vibro powodują w Stanach Zjednoczonych około 80 tys. zachorowań rocznie. Wibrozę może wywołać kilkanaście gatunków tych bakterii. W USA najczęściej spotyka się Vibrio parahaemolyticus, Vibrio alginolyticus oraz Vibrio vulnificus. Jak tłumaczy dr Peter Chin-Hong, specjalista chorób zakaźnych z University of California w San Francisco do zakażenia Vibrio vulnificus dochodzi najczęściej na dwa sposoby. Pierwszy to kontakt otwartej rany z wodą, w której znajduje się bakteria. Drugi – zjedzenie surowych bądź niedogotowanych owoców morza, szczególnie ostryg. Jakie są objawy?Objawy zakażenia mogą być różne i zależą m.in. od tego, w jaki sposób bakteria dostała się do organizmu. W przypadku zakażenia przewodu pokarmowego mogą pojawić się: • gorączka i dreszcze,• nudności i wymioty,• bóle lub skurcze brzucha,• wodnista biegunka.Jeśli bakteria przedostanie się do krwi, zakażenie może stać się znacznie poważniejsze. Mogą wtedy wystąpić m.in. wysoka gorączka, dreszcze, bardzo niskie ciśnienie oraz charakterystyczne pęcherze i zmiany skórne. Niebezpieczne może być również zakażenie rany. W miejscu kontaktu z bakterią może pojawić się zaczerwienienie, silny ból, obrzęk, zmiany koloru skóry, gorączka lub wydzielina. CDC podaje, że około jedna na pięć osób zakażonych Vibrio vulnificus umiera. Choroba może postępować bardzo szybko – czasami do zgonu dochodzi w ciągu zaledwie jednego bądź dwóch dni.Proces leczenia W przypadku łagodnych zakażeń przewodu pokarmowego antybiotyki zazwyczaj nie są konieczne. Najważniejsze jest odpowiednie nawodnienie, szczególnie jeśli występują biegunka lub wymioty. W najcięższych przypadkach infekcja może prowadzić do martwiczego zapalenia powięzi, czyli szybko postępującego zakażenia, w wyniku którego obumierają tkanki wokół rany. Konieczne może być wtedy chirurgiczne usunięcie zakażonych tkanek, a w skrajnych przypadkach nawet amputacja kończyny.Ochroną przed bakteriąNajważniejsza jest ostrożność – szczególnie w przypadku otwartych ran i kontaktu z ciepłą, słoną lub słonawą wodą. Warto również pamiętać o bezpieczeństwie podczas jedzenia owoców morza. CDC zaleca unikanie surowych i niedogotowanych ostryg i innych skorupiaków. Należy też uważać, aby surowe owoce morza ich soki nie miału kontaktu z inną żywnością. Po ich przygotowaniu ręce powinny być dokładnie umyte wodą z mydłem, a podczas obróbki warto używać rękawiczek. Nie każde skaleczenie prowadzi do zakażenia. Warto jednak pamiętać, że w przypadku Vibrio vulnificus niewielka rana może stać się drogą, przez którą bakteria dostanie się do organizmu. Dlatego szczególnie latem lepiej zachować ostrożność niż ryzykować poważną infekcję.Czytaj także: Ślady raka można wykryć na kilka lat przed pojawieniem się choroby