Dariusz Joński w „Pytaniu dnia”. – Uważam, że jeśli szeroko nie otworzymy oczu, to w przyszłym roku w polskim parlamencie może pojawić się partia Putina (...). Stawka nadchodzących wyborów jest jeszcze większa niż 3 lata temu – powiedział europoseł KO Dariusz Joński w rozmowie z Justyną Dobrosz-Oracz. Justyna Dobrosz-Oracz zapytała się o zdanie europosła Koalicji Obywatelskiej Dariusza Jońskiego na temat nieoficjalnych doniesień dotyczących propozycji premiera Donalda Tuska skierowanej do pozostałych koalicjantów, aby w nadchodzących wyborach wystartować ze wspólnej listy.– Uważam, że jeśli szeroko nie otworzymy oczu, to w przyszłym roku w polskim parlamencie może pojawić się partia Putina. Aby pokonać cała brunatną partię, która nam rośnie na naszych oczach, warto pomyśleć o bloku demokratycznym. Stawka nadchodzących wyborów jest jeszcze większa niż 3 lata temu – powiedział gość programu.Możliwe scenariusze przed wyborami parlamentarnymi– Grzegorz Braun i jego partia cieszą się popularnością, a w wyborach mogą uzyskać kilka, a nawet kilkanaście procent. Nie wierzę w deklaracje Kaczyńskiego, że PiS nie wejdzie w koalicję z partią Grzegorza Brauna – zaznaczył Joński.– Jestem przekonany, że w europarlamencie to Ryszard Czarnecki jest łącznikiem między Kaczyńskim i Braunem – dodał.Justyna Dobrosz-Oracz zapytała się Dariusza Jońskiego o to, czy w europarlamencie komentuje się fakt, że prezydent Karol Nawrocki dotychczas nie odwiedził Brukseli.– Prezydent przez ostatni rok nie wybrał się do Brukseli – i to rzeczywiście jest komentowane. Wszyscy widzą, że puszcza oko w kierunku Wschodu – odpowiedział.Czytaj także: Tomczyk ostro o Nawrockim. „Okłamał żołnierzy Wojska Polskiego”Prowadząca poprosiła swojego rozmówcę o skomentowanie tego, że Marcin Romanowski najprawdopodobniej przebywa w Naddniestrzu.– Putin nie robi takich prezentów za darmo. Jeśli PiS wróci do władzy, to będzie oczekiwał od partii posłuszeństwa – być może rozbijania Europy – odparł Joński. – Stawką tych wyborów to nie tylko kwestia tego, w którą stronę pójdziemy, tylko o to, żeby w Polsce nie rządziła proputinowska partia – podsumował europoseł KO.Justyna Dobrosz-Oracz Prowadząca zapytała się o to, czemu Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro nie byli pilnowani po porażce wyborczej Viktora Orbana. – W demokratycznym państwie, politycy, którzy pełnili jakąś funkcję, nie uciekali z kraju. Kaczyński pozwolił kolegom z partii na takie działanie – odparł.Co dalej z aferą RARS?Prowadząca „Pytania dnia” przypomniała, że były premier – Mimo zarzutów w sprawie afery kopertowej – wciąż nie usłyszał wyroku.– Czekam na to, aż Mateusz Morawiecki usiądzie na ławie oskarżonych w związku z wyborami kopertowymi. Materiał jest bardzo klarowny w tej sprawie. (...) W sprawie RARS wszystkie drogi prowadzą do kancelarii ówczesnego premiera – odpowiedział Joński.– Nie ma wątpliwości, że były premier odpowie nie tylko za aferę RARS, ale również wybory kopertowe (...). Nie chciałbym, żeby jakikolwiek urzędnik blokował wyjaśnienia tej sprawy – wyjaśnił europoseł.Czytaj także: Węgry dały 350 mln na instytut. Na liście płac Marcin Romanowski