Kłopoty, kłopoty Omanu. Prezydent Donald Trump już kilka miesięcy temu pierwszy raz zapowiadał zakończenie wojny z Iranem. Na razie sztuka się nie udała – jest jedynie kruchy rozejm. Okazuje się, że zagrożeniem dla pokoju ma być – według prezydenta USA – sojusznik Stanów, Oman. Trump grozi... zbombardowaniem tego kraju. – Jeśli Oman stanie na drodze, zbombardujemy ich na śmierć – powiedział prezydent Stanów Zjednoczonych w poniedziałek (17 sierpnia) w stacji Fox News.Trump już po raz drugi skierował takie groźby pod adresem Maskatu. Takie stanowisko może dziwić, biorąc pod uwagę, że Oman od dekad jest sojusznikiem Ameryki. Kraj ten w przeszłości m.in. udostępniał Amerykanom swe bazy. Oman, leżący w południowo-wschodniej części Półwyspu Arabskiego, nad Morzem Arabskim i Zatoką Omańską, stara się prowadzić neutralną politykę zagraniczną.Dzięki temu Maskat wielokrotnie występował w roli negocjatora w spornych kwestiach dotyczących Iranu. Mimo to władze tego arabskiego kraju podpadły czymś Donaldowi Trumpowi.Donald Trump czeka na kapitulację IranuPrezydent USA podpisał memorandum o porozumieniu z Iranem w Pałacu Wersalskim 17 czerwca, na marginesie szczytu G7, które wstrzymało działania wojenne i ustaliło maksymalne 60-dniowe okno zawieszenia broni. W tym czasie liczono na osiągnięcie kompleksowego porozumienia obejmującego złagodzenie sankcji, irański program nuklearny i inne spory. Niestety do zakończenia wojny nie doszło.W wywiadzie dla Fox News Trump powiedział, że Iran powinien „podnieść białą flagę kapitulacji”, ale zasugerował, że nie zamierza też narzucać Teheranowi ram czasowych na podjęcie decyzji.– Nie mam harmonogramu. Nie śpieszę się – powiedział prezydent USA.Czytaj także: USA zaatakowały Iran. Trump groził mocnym uderzeniem