Rozmowy z węgierskimi lekarzami. Polskie władze rozmawiają z węgierskimi lekarzami o powrocie do Polski poszkodowanych w wypadku autokaru. Wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul mówiła na konferencji prasowej, że jeszcze w poniedziałek w tej sprawie mogą zapaść pierwsze decyzje. Poszkodowani, których będzie można w pierwszej kolejności przetransportować do Polski, mogą trafić do szpitali na Podkarpaciu, ale nie tylko. – Przygotowane są dwa szpitale w Warszawie do przyjęcia osób, które będą wymagały hospitalizacji – oświadczyła Teresa Kubas-Hul.– W stan gotowości postawione jest Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Jeżeli będzie taka możliwość, żeby tych ciężko chorych przewieźć do Polski lotniczym pogotowiem, to takie decyzje na miejscu zespół medyczny będzie podejmować – zaznaczyła wojewoda podkarpacka.Kubas-Hul dodała, że w związku z dochodzeniem po katastrofie na Węgry wyjechało sześciu policjantów oraz grupa prokuratorów. Wskazała, że bliscy ofiar są obejmowani wsparciem psychologicznym. – Podczas wizyt u rodzin, które zostały najbardziej dotknięte, już widzimy, że ta pomoc psychologiczna jest potrzebna i taką pomoc będziemy świadczyć – podkreśliła.Katastrofa autokaru na Węgrzech: nie żyje 12 osóbDo wypadku doszło w niedzielę około godziny 1 na autostradzie M3 w okolicy miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części Węgier. Autokarem podróżowało 59 polskich obywateli. 12 z nich zginęło, dziesięć kolejnych jest w stanie bardzo ciężkim i przebywa w szpitalach na Węgrzech.Pozostałe 37 osób odniosło lekkie obrażenia. Pasażerowie byli głównie z Podkarpacia. Wracali do kraju z pielgrzymki z Medjugorie w Bośni i Hercegowiny.O wypadku jako pierwszy poinformował w niedzielę premier Węgier Peter Magyar. Jak podała węgierska policja, pojazd wpadł do rowu i się przewrócił. Według wstępnych informacji kierowca zasnął podczas jazdy.Czytaj także: Jeden z dwóch kierowców w areszcie. Śledczy ustalają przyczynę tragedii