Miłosz Motyka w „Gościu poranka”. Jeżeli Jarosław Kaczyński myśli o tym, by stworzyć do Senatu pakt z diabłem, czyli z Grzegorzem Braunem, to pokazuje, że za cenę władzy jest w stanie oddać część Polski pod wpływy prorosyjskie – powiedział w „Gościu poranka” w TVP Info minister energii Miłosz Motyka. Od poniedziałku, 17 sierpnia, na stacjach paliw w całym kraju obowiązują maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego. Rząd przywrócił na dwa ostatnie tygodnie wakacji program „Ceny Paliw Niżej” (CPN), obniżając jednocześnie podatek VAT na paliwa z 23 do 8 proc.Aleksandra Pawlicka, prowadząca „Gościa poranka”, zapytała ministra energii Miłosza Motykę o zasady funkcjonowania programu.– Codzienne ustalanie cen paliw na stacjach benzynowych jest elementem pakietu CPN. To rozwiązanie zadziałało bardzo skutecznie. Kilka tygodni temu, gdy deklarowaliśmy, że będziemy szukali środków na pakiet CPN, minister finansów Andrzej Domański wykonał wielki wysiłek, aby znaleźć odpowiednie pieniądze w budżecie. Jeżeli chodzi o finansowanie, myślę, że budżet jest w stanie, mówiąc kolokwialnie, dźwignąć te pół miliarda. Sytuacja na pewno nie jest jednak komfortowa. W tych nadzwyczajnych okolicznościach wszyscy powinniśmy zrozumieć potrzebę utrzymania niskich cen paliw. Są one jednoznacznie powiązane – co było widać w poprzednich miesiącach – z niską inflacją i ochroną kierowców. Nie wszyscy pełniący ważne funkcje w państwie tę potrzebę jednak zrozumieli – powiedział Motyka.„Prezydent Koncernów Naftowych”– Mówię o prezydencie, który odesłał do Trybunału Konstytucyjnego ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków. Oznacza to ubytek w budżecie państwa w wysokości blisko 5 mld zł. Proszę porównać skalę: to dziesięciokrotnie więcej niż koszt tego programu. Gdyby prezydent podpisał ustawę, która obowiązywała w Polsce przed laty i funkcjonuje także w innych państwach Europy, w budżecie znalazłyby się środki na rozszerzenie programu i skuteczniejszą ochronę portfeli kierowców. Prezydent wybrał jednak stronę koncernów paliwowych. PKN to już nie „Prezydent Karol Nawrocki”, lecz „Prezydent Koncernów Naftowych” – stwierdził minister.– Często jestem pytany: jak zmienić ustawę? Niektóre ustawy zmieniamy, a prezydent i tak podejmuje decyzje różnie, od Sasa do Lasa, bo nie są one merytorycznie uzasadnione. Prezydent tłumaczył na przykład, że koncerny paliwowe odbiłyby sobie tę stratę. A chodzi przecież o nadzwyczajny zysk, a my nie chcemy zabierać zysku, tylko jego nadzwyczajną część. Koncerny nie odbiłyby sobie tej straty, ponieważ działa mechanizm ceny maksymalnej. Ustalamy ją sztywno, chroniąc kierowców. Już pracujemy nad założeniami nowej ustawy dotyczącej nadzwyczajnych zysków – zapowiedział Motyka. Został zapytany, czy rząd rozmawia na ten temat z Kancelarią Prezydenta.– Nie. W Polsce rządzi rząd. To on prowadzi politykę w zakresie kształtowania legislacji. Prezydent nie ma większości w parlamencie. Będziemy rozmawiali o tym z posłami w ramach prac komisji. Jeżeli chodzi o stanowisko Kancelarii Prezydenta, widzę, że powiela ono słowo w słowo stanowisko przedstawicieli zagranicznych korporacji. Prezydent broni więc tych korporacji i ich interesów – dodał minister. PiS i „pakt z diabłem”Premier Donald Tusk miał przekonywać liderów koalicji rządzącej do wspólnego startu w wyborach parlamentarnych w 2027 roku. Realizacja tego scenariusza ma zależeć od działań ugrupowań prawicowych – poinformował Onet.– Pamiętamy 2023 rok. Kluczowe było powstanie Trzeciej Drogi, która jednoznacznie krytykowała Prawo i Sprawiedliwość. Bez niej nie byłoby odsunięcia PiS od władzy. Wybory w 2027 roku będą kluczowe także pod względem strategii, a nasze działania będą determinowane tym, w jakiej formule wystartuje opozycja – powiedział Motyka w „Gościu poranka”.– Bardzo się cieszę z podziałów w opozycji. Ja PiS „tak lubię”, że gdyby powstały jeszcze ze dwa PiS-y, gdyby się podzielili, byłbym bardzo zadowolony. Niech się kłócą, niech biorą za łby, a wtedy stronie demokratycznej będzie łatwiej obronić nas przed populizmem – dodał. – Jeżeli Jarosław Kaczyński myśli o tym, by stworzyć do Senatu pakt z diabłem, czyli z Grzegorzem Braunem, to pokazuje, że za cenę władzy jest w stanie oddać część Polski pod wpływy prorosyjskie. Na liście Brauna znajdą się osoby, które wprost nawołują do zakończenia jakiejkolwiek współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Są tam ludzie, którzy chcą wyjścia Polski z Unii Europejskiej, zakończenia wsparcia dla Ukrainy, a wręcz namawiają do odmrożenia kontaktów z Rosją, bo przecież – ich zdaniem – to Ukraina sprowokowała tę wojnę – mówił.„Hołownia dotrzymuje słowa”Minister został następnie zapytany, czy powstanie nowa Trzecia Droga.– Oczywiście będziemy szukali sojuszników w tym wyborczym marszu. To będzie marsz, który będzie wymagał także sprawnych żołnierzy – odpowiedział.Dopytywany, czy takim „żołnierzem” jest Szymon Hołownia, Motyka odparł:– Na pewno. Szymon Hołownia udowodnił – bo gdyby nie on, nie byłoby zmiany władzy w Polsce – że dotrzymuje słowa. Jestem zwolennikiem współpracy z Szymonem Hołownią. Czytaj także: Morawiecki bez szans na sukces? „Ledwo utrzymuje się na powierzchni”