Jeden z kierowców w areszcie. Obydwaj kierowcy, którzy podróżowali autokarem z polskimi pielgrzymami, zostali przesłuchani. Jeden został zwolniony, drugiego zatrzymano. Polscy medycy oceniają na Węgrzech stan poszkodowanych i podejmą decyzję, kiedy będą mogli wrócić do kraju. Wojciech Zajączkowski, wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, przekazał, że na razie nie będzie informowania o wynikach dochodzenia. – To jest kwestia ustaleń, które musi poczynić najpierw policja węgierska, później trafi to do naszych władz i też automatycznie zostanie to przekazane opinii publicznej – wskazał.Oświadczył, że węgierska policja doszła do wniosku, że okoliczności wypadku uzasadniają zatrzymanie jednej osoby w areszcie, tej, która prowadziła autokar.Identyfikacja zwłok ofiarNa miejscu są polscy medycy, którzy w niedzielę wieczorem przylecieli rządowym samolotem. Mają ocenić stan poszkodowanych i zdecydować, kiedy będą mogli wrócić do kraju. W poniedziałek ma się również zakończyć identyfikacja zwłok. Dotychczas zidentyfikowano ciała siedmiu ofiar.Wiceministra zdrowia Katarzyna Kacperczyk przyznała, że na Węgry mogą polecieć kolejne samoloty w tym wojskowy samolot transportowy Casa. Wysłannik TVP Info przekazał, że na miejsce dotarli już również bliscy poszkodowanych leżących w szpitalach.Przedstawiciele polskich władz – konsulowie oraz wiceministrowie spraw zagranicznych i zdrowia – odwiedzą Polaków przebywających w czterech szpitalach na Węgrzech. Jako pierwsze odwiedzą placówki w miejscowościach Eger i Nyiregyhaza.12 ofiar wypadku autokaruDo wypadku doszło w niedzielę około godziny 1 na węgierskiej autostradzie M3 w okolicy miejscowości Mezokeresztes we wschodniej części tego kraju. Autokarem podróżowało 59 polskich obywateli. 12 z nich zginęło, dziesięć kolejnych jest w stanie bardzo ciężkim i przebywa w szpitalach na Węgrzech.Pozostałe 37 osób odniosło lekkie obrażenia. Pasażerowie byli głównie z Podkarpacia. Wracali do kraju z pielgrzymki z Medjugorie w Bośni i Hercegowiny.O wypadku jako pierwszy poinformował w niedzielę premier Węgier Peter Magyar. Jak podała węgierska policja, pojazd wpadł do rowu i się przewrócił. Według wstępnych informacji kierowca zasnął podczas jazdy.Czytaj także: „Był jeden pisk, jeden jęk”. Sceny jak z horroru po katastrofie