Wezwano śmigłowiec LPR. Mężczyzna wykonujący prace konserwacyjne na terenie prywatnego wesołego miasteczka w Sulejowie w Łódzkiem spadł z wysokości pięciu metrów. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 15. Na terenie prywatnym, wynajętym pod wesołe miasteczko, 25-latek, który wykonywał prace związane z konserwacją jednego z urządzeń, spadł z wysokości około pięciu metrów.Mężczyzna doznał poważnych obrażeń. Na miejsce wezwano służby ratunkowe. Poszkodowany został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Łodzi.Nadkom. Edyta Machnik, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, przekazała, że na miejscu pracują policjanci, którzy wykonują czynności procesowe mające na celu ustalenie dokładnych okoliczności zdarzenia.Policja ustala okoliczności wypadkuFunkcjonariusze zabezpieczyli miejsce wypadku i gromadzą materiał, który pozwoli ustalić przebieg zdarzenia. Sprawdzają między innymi czy podczas wykonywania prac konserwacyjnych zostały zachowane wymagane zasady bezpieczeństwa.Reporterzy TVP3 Łódź wskazali, że do wypadku doszło na terenie, na którym funkcjonuje wesołe miasteczko w związku z Dniami Sulejowa. Organizatorzy miejskiej imprezy zapewniają, że zdarzenie nie było związane z programem ani organizacją wydarzenia.Czytaj także: 11-letnia biegaczka wpadła do głębokiej jaskini