Miał 0,6 promila. Przypadkowy świadek zauważył w centrum Siedlec kierowcę taksówki, który pił piwo w samochodzie, a chwilę potem odjechał na postój. Świadek zapamiętał pojazd i zawiadomił policję.– Policjanci niezwłocznie podjęli działania, aby zweryfikować przekazaną informację. Podczas patrolowania miasta zauważyli opisany pojazd na jednym z postojów taksówek w centrum Siedlec – przekazała podkomisarz Barbara Jastrzębska z Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach.Nie zdążył zabrać pasażeraTaksówkarz miał 0,6 promila alkoholu w organizmie. Nie zdążył zabrać kolejnego pasażera. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy, a samochód przekazali trzeźwej osobie.CZYTAJ TAKŻE: Nietypowy wypadek w Holandii. Polski TIR wjechał pod pociąg w porciePasażer zwykle nie ma możliwości sprawdzenia trzeźwości taksówkarza. Wsiadając do taksówki, zakłada, że za kierownicą siedzi osoba odpowiedzialna i zdolna bezpiecznie dowieźć go na miejsce. Policja radzi, by w wątpliwych przypadkach zgłosić swoje podejrzenia, bo lepiej się pomylić, niż nie zareagować i pozwolić, by doszło do tragedii.