Design z czasów II wojny światowej. Marynarka Wojenna USA rozważa zmiany w konstrukcji przyszłych lotniskowców klasy Ford, aby odpowiadały wizji Donalda Trumpa. Chodzi m.in. o przesunięcie „wyspy” dowodzenia w stronę środka okrętu. Taka przebudowa może kosztować miliardy dolarów i opóźnić program. Według „Washington Post”, powołującego się na obecnych i byłych amerykańskich urzędników, Trump uważa, że nowe lotniskowce powinny bardziej przypominać okręty wojenne z czasów II wojny światowej.Jednym z rozważanych pomysłów jest przesunięcie wielopoziomowej wyspy dowodzenia z obecnej pozycji bliżej rufy w stronę środka okrętu. Na jednostkach klasy Ford wyspa została umieszczona z tyłu ze względów operacyjnych – rozwiązanie zwiększa przestrzeń dla samolotów i poprawia bezpieczeństwo podczas ich lądowania.Marynarka analizowała już podobną zmianę podczas pierwszej kadencji Trumpa. Wówczas uznano, że oznaczałaby ona miliardy dolarów kosztów oraz poważne opóźnienia.Trump chce też powrotu katapult parowychTo nie jedyna zmiana forsowana przez administrację. Trump podpisał już wcześniej memorandum nakazujące Marynarce Wojennej przygotowanie planu powrotu do katapult parowych zamiast elektromagnetycznego systemu EMALS stosowanego na lotniskowcach klasy Ford.Paradoksalnie chodzi o powrót do starszej technologii. Administracja argumentuje, że preferuje „sprawdzone, niezawodne i niedrogie” rozwiązania.Lotniskowce klasy Ford kosztują miliardyPierwszy okręt tej klasy, USS Gerald R. Ford, budowano przez 17 lat. Kolejne jednostki – USS John F. Kennedy, USS Enterprise i USS Doris Miller – znajdują się na różnych etapach budowy. Według szacunków Congressional Budget Office koszt przyszłego lotniskowca klasy Ford może wynosić około 22 mld dolarów.Każda poważna zmiana konstrukcyjna może więc dodatkowo zwiększyć koszty i wydłużyć i tak opóźniony program.Trump chce własnych pancernikówPomysły dotyczące lotniskowców wpisują się w szerszą wizję Trumpa dotyczącą amerykańskiej floty. Prezydent wcześniej zapowiedział też budowę pancerników „klasy Trump”, które miałyby stać się częścią jego koncepcji „Złotej Floty”.Plan zakłada budowę 15 takich jednostek. Według szacunków Congressional Budget Office cały program może pochłonąć około 275 mld dolarów.Trump chce więc nie tylko rozbudowy amerykańskiej marynarki, ale również wpływać na to, jak będą wyglądały i jakie technologie wykorzystają nowe okręty.Czytaj także: Kolejne groźby Trumpa. Ma plan na cieśninę Ormuz