Kradzież na zamówienie? Pomimo alarmów i sieci bezpieczeństwa, włamywacze ukradli z muzeum w Mesynie pięć dzieł Antonella da Messina. Łupem złodziei padły m.in. trzy z pięciu paneli poliptyku „San Gregorio”, datowanego na rok 1473. Zadanie odzyskania bezcennych dzieł sztuki z okresu Quattrocenta przypadło specjalnej komórce karabinierów z oddziału ds. ochrony dziedzictwa kulturowego. Włamanie do Muzeum Regionalnego Accascina w Mesynie na Sycylii, odkryto w niedzielę 16 sierpnia nad ranem. Złodzieje dostali się do obiektu w sobotni wieczór, omijając alarmy i systemy bezpieczeństwa. Następnie wynieśli największe skarby muzeum: poliptyk „San Gregorio” oraz dwustronny panel z Madonną i Chrystusem. Wszystkie one mają być autorstwa Antonella da Messina, uznanego XV-wiecznego malarza, uważanego za przedstawiciela okresu Quattrocenta. „Alarmy i kamery działały. (…) Jesteśmy w szoku i mamy nadzieję, że je odzyskamy. Przybyłam natychmiast i dokonaliśmy tego gorzkiego odkrycia. Mamy nadzieję, że dzieła, które są wizytówką tego muzeum, zostaną odzyskane” – powiedziała Marisa Mercurio, dyrektor Muzeum Accascina, cytowana przez portal la Presse. Dwa z pięciu paneli poliptyku odnaleziono w pobliżu muzeum. Nie wiadomo dlaczego złodzieje je porzucili. Nie znana jest także wartość zrabowanych dzieł, ale śmiało można ją szacować minimalnie na setki tysięcy euro. Jednak kradzieże tak nietypowych obrazów, są dokonywane zazwyczaj na zamówienie. Elitarna jednostka karabinierów zapoluje na złodziei Alessandro Giulli, minister kultury Włoch, stwierdził jest zszokowany kradzieżą dzieł mających „niezwykłą wartość dla naszego dziedzictwa kulturowego”. Przyznał, że rozmawiał już z Dowództwem Karabinierów ds. Ochrony Dziedzictwa Kulturowego, czyli specjalną jednostką policyjną poszukującą skradzionych skarbów kultury. „Kradzież arcydzieł Antonella da Messiny, znajdujących się w muzeum regionalnym w Accascinie, to przestępstwo o wyjątkowej wadze i niedopuszczalna zniewaga dla powszechnego dziedzictwa kulturowego. Dzieła te są nie tylko głęboko zakorzenione w historii Mesyny i Sycylii, ale stanowią również dziedzictwo Włoch i całego świata. Ich kradzież to rana dla wszystkich. Absolutnym priorytetem jest teraz ich jak najszybsze odnalezienie i postawienie winnych przed sądem” – oświadczył Renato Schifani, prezydent regionu Sycylii, cytowany przez La Presse. Czytaj także: Złodzieje koneserzy. Ukradli dzieła mistrzów warte miliony euro