Apel ratowników. Tragicznie zakończyła się niedzielna akcja ratunkowa w Tatrach. Turysta, u którego podczas podejścia znad Morskiego Oka nad Czarny Staw pod Rysami doszło do zatrzymania krążenia, zmarł mimo szybkiej pomocy ratowników TOPR. Zgłoszenie o stanie zagrożenia życia wpłynęło do centrali TOPR w niedzielę nad ranem. Ratownicy dotarli do poszkodowanego śmigłowcem i przetransportowali go do szpitala. Jego życia nie udało się jednak uratować.To była jedna z blisko 30 interwencji TOPR w ciągu minionej doby. W nocy z soboty na niedzielę ratownicy otrzymali 13 zgłoszeń od turystów potrzebujących pomocy.Wśród pozostałych akcji znalazły się m.in. pomoc osobom, które utknęły w trudnym terenie w rejonie Granatów, oraz ratowanie turysty z poważną kontuzją nogi na szlaku przez Boczań do Doliny Gąsienicowej. Ratownicy interweniowali również przy licznych omdleniach i zasłabnięciach.Duży ruch turystyczny w Tatrach W Tatrach panuje obecnie bardzo duży ruch turystyczny. Kolejki tworzą się m.in. pod Giewontem i Rysami. Dodatkowym zagrożeniem jest upał, który szczególnie obciąża organizm podczas długich podejść i wędrówek odsłoniętymi graniami.Ratownicy apelują o rozsądne planowanie wycieczek i dostosowanie trasy do własnych możliwości. Przed wyjściem w góry należy zadbać o odpowiedni zapas wody, nakrycie głowy i ochronę przeciwsłoneczną. W przypadku złego samopoczucia trzeba przerwać wędrówkę i zejść w zacienione miejsce.Turyści powinni również na bieżąco sprawdzać prognozy pogody. W czasie upałów mogą występować gwałtowne burze. Od poniedziałku zapowiadane jest pogorszenie pogody i opady deszczu.Czytaj także: Pożar lasu w słowackich Tatrach. Wysokogórska akcja strażaków