Kosztowne straty Rosjan. Centrum rakietowo-kosmiczne Progress w obwodzie samarskim w Rosji zostało zaatakowane przez ukraińskie pociski manewrujące Flamingo. Tej samej broni użyto do uderzenia w lotnisko Sawaslejka, z którego startują samoloty MiG-31K używane do ataków rakietowych na Ukrainę. „W obwodzie samarskim w Rosji zaatakowano jedno z kluczowych przedsiębiorstw wchodzących w skład koncernu Roskosmos – centrum Progress, które zajmowało się m.in. produkcją (sprzętu) elektronicznego. Zastosowano rakiety Flamingo, co jest dobrym osiągnięciem. Odległość od naszej granicy wynosi około 900 kilometrów” – tak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski skomentował atak na Telegramie. Ukraina atakuje w głębi Rosji Uderzenie w centrum kosmiczne miało miejsce w nocy w sobotę 15 sierpnia. Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował, że po uderzeniu pocisków Flamingo na terenie obiektu doszło do pożaru. Wedle SG SZU Progress Rocket Space Centre to jedna z kluczowych firm rosyjskiego przemysłu rakietowo-kosmicznego, produkujące rakiety nośne typu Sojuz. Są one wykorzystywane do wynoszenia na orbitę satelitów (wojskowych, rozpoznawczych i komunikacyjnych), w tym typu Rasswiet, uważanego przez Kreml za odpowiednik amerykańskiego Starlinka. Tej samej nocy pociski Flamingo uderzyły w lotnisko Sawaslejka w obwodzie niżnonowogrodzkim (700 km od granic Ukrainy), na którym stacjonują samoloty MiG-31K (przenoszące rakiety, wykorzystywane do ataków m.in. na Kijów). Ostatnim celem ataku był zakład naftowy w miejscowości Ust-Ługa w obwodzie leningradzkim (800 km od Ukrainy.). Rosyjskie ministerstwo obrony oświadczyło, że w nocy z 14 na 15 sierpnia przechwycono i zniszczono 598 ukraińskich dronów. Jednak w mediach społecznościowych pojawiły się nagrania dowodzące pożarów w obiektach, które znalazły się na celowniku Ukraińców. Czytaj także: Tak Ukraina ogrywa Rosję w wojnie na drony i rakiety