Wypadek kilkaset metrów od lądowiska. Ultralekki samolot rozbił się w lesie w okolicy wsi Bobrownik w rejonie Łowicza (łódzkie). 50-letni Warszawianin, który siedział za sterami maszyny, przeżył i helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przewieziono go do szpitala. W sobotę 15 sierpnia, około godziny 11:00 służby zostały zadysponowane na teren leśny w miejscowości Bobrowniki, w gminie Nieborów. Okazało się, że rozbił się tam ultralekki samolot. Według portalu Alarmowy Łowicz był to wodnosamolot Aventura II. Do wypadku doszło około 400 metrów od lądowiska Bobrowniki, po przeciwnej stronie drogi krajowej nr 70. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że podczas wykonywania lotu, z nieustalonych na chwilę obecną przyczyn, maszyna spadła na teren leśny. Samolotem podróżował 50-letni mieszkaniec Warszawy. Mężczyzna jest przytomny, doznał jednak obrażeń, w związku z tym został przetransportowany do szpitala helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego – przekazała nadkom. Edyta Machnik, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. W działaniach na miejscu katastrofy uczestniczyły trzy zastępy JRG Łowicz, jednostki OSP Nieborów i dwie jednostki OSP Bobrowniki oraz trzy patrole policji. O zdarzeniu została powiadomiona Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, która zajmie się wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia. Czytaj także: Pasażer niemal został wyssany z samolotu. Ujawniono przyczynę