Groźne hasła. Donald Trump leżący w trumnie, płonący Biały Dom i amerykańska flaga, na której gwiazdy zastąpiły czaszki. Na ulicach Teheranu pojawia się coraz więcej brutalnych, antyamerykańskich billboardów. Irańska propaganda wyraźnie zaostrzyła ton po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego, a w tworzeniu części materiałów coraz większą rolę odgrywa sztuczna inteligencja. Ogromne billboardy są od lat stałym elementem krajobrazu stolicy Iranu. Władze wykorzystują je zarówno do promowania własnej polityki, jak i atakowania przeciwników Islamskiej Republiki. Od rozpoczęcia wojny ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem ich przekaz stał się jednak znacznie bardziej agresywny.Na jednym z billboardów ustawionych w pobliżu placu Enghelab w centrum Teheranu prezydent USA Donald Trump został przedstawiony jako martwy, leżący w trumnie z rękami złożonymi na brzuchu. Zdjęcia instalacji z końca lipca opublikował m.in. Reuters.Niespełna dwa tygodnie później w tym samym miejscu pojawiła się kolejna grafika – Trumpa duszą na niej liczne ręce, a napis w języku angielskim głosi: „Revenge is inevitable”, czyli „Zemsta jest nieunikniona”.Płonący Biały Dom i groźby pod adresem TrumpaNBC News opisuje również billboard przedstawiający Biały Dom pochłonięty przez płomienie, opatrzony hasłem „krew za krew, oko za oko”. Inna znana od lat instalacja przedstawia z kolei amerykańską flagę, na której gwiazdy zastąpiono czaszkami, a z czerwono-białych pasów spadają bomby.Antyamerykańska propaganda nie jest w Iranie niczym nowym – stała się jednym z elementów politycznej tożsamości Islamskiej Republiki po rewolucji z 1979 roku. Obecna kampania wyróżnia się jednak skalą oraz wyjątkowo dosłownymi groźbami kierowanymi pod adresem amerykańskiego prezydenta.Ich nasilenie nastąpiło po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego, który zginął 28 lutego w amerykańsko-izraelskim ataku rozpoczynającym wojnę. Podczas lipcowych uroczystości pogrzebowych w Teheranie uczestnicy również wzywali do zemsty. Reuters opisywał transparent przedstawiający Trumpa z pociskiem wymierzonym w głowę oraz plakaty z amerykańskimi i izraelskimi politykami pokazanymi w celownikach.Po Chameneim funkcję najwyższego przywódcy Iranu objął jego syn Mojtaba.Czytaj też: Premier z kolejnym apelem. „Budujemy siłę. Cały świat to docenia”AI nową bronią propagandową IranuZmieniły się także narzędzia propagandy. Część nowych grafik publikowanych w przestrzeni publicznej wygląda na przygotowaną przy użyciu generatywnej sztucznej inteligencji.Iran wykorzystuje AI również w internecie. Proirańskie grupy produkują anglojęzyczne filmy, memy i animacje skierowane przede wszystkim do zachodniego odbiorcy. Jedna z najbardziej aktywnych ekip publikuje m.in. rozbudowane materiały utrzymane w stylistyce klocków Lego, wyśmiewające Trumpa i jego administrację. AP zwracało uwagę, że część analityków uważa takie kampanie za element szerszej próby wpływania na zachodnią opinię publiczną i osłabiania poparcia dla wojny.Sami twórcy części materiałów deklarują jednak, że działają niezależnie od irańskich władz.Propagandowa wojna nie jest przy tym jednostronna. Trump także wielokrotnie publikował grafiki stworzone przez AI, przedstawiające m.in. niszczenie irańskich okrętów czy infrastruktury energetycznej przez siły amerykańskie.Trwający od końca lutego konflikt przyniósł tysiące ofiar po stronie irańskiej oraz straty wśród amerykańskich żołnierzy. Jeszcze w lipcu CENTCOM informował o kolejnych zabitych wojskowych po irańskich atakach w regionie.