Urodziła wbrew woli biologicznych rodziców dziecka. Biologiczni rodzice domagali się aborcji, surogatka odmówiła. Los Gabriela, który urodził się z wadą serca na dwa tygodnie przed terminem, pozostaje niepewny. Chłopiec przebywa w szpitalu dziecięcym w Dallas. Rodzice podjęli decyzję o aborcji na wieść o wadzie serca chłopca. Surogatka, która podjęła walkę o życie dziecka, nie mogła zobaczyć go po urodzeniu. Walka o przyszłość Gabriela wciąż trwa.Postawa amerykańskiej surogatki, która odmówiła aborcji, wywołała debatę o prawach rodzicielskich i macierzyństwie zastępczym, która wyszła daleko poza granice Stanów Zjednoczonych.W spór zaangażowane sądy w trzech stanachW spór prawny zaangażowane były sądy Alaski – gdzie mieszka surogatka i gdzie podpisano umowę o wynajmie macicy, Kalifornii – gdzie mieszkają biologiczni rodzice i Teksasu, gdzie kobieta wyjechała, by zapewnić chłopcu odpowiednie leczenie.Surogatka zadeklarowała, że przejmie pełną odpowiedzialność prawną i finansową za dziecko, rezygnując z wszelkich roszczeń wobec biologicznych rodziców. Oferta ta została jednak odrzucona przez rodziców, którzy domagali się od niej 250 tys. dolarów odszkodowania i zwrotu wszystkich otrzymanych dotąd pieniędzy.Zobacz także: Horror w rodzinie zastępczej. Molestowanie dzieci na porządku dziennymChłopiec urodził się 12 sierpnia, dzień po tym, jak prokurator generalny Teksasu ogłosił, że „uzyskał pilny nakaz sądowy zapewniający małemu Gabrielowi opiekę ratującą życie” w jego stanie.Sąd wyznaczył też dla dziecka kuratora oraz wydał zarządzenie tymczasowe, zgodnie z którym to biologiczni rodzice – a nie surogatka – formalnie odpowiadają za decyzje medyczne w ramach wymogów nałożonych przez sąd.Kto zajmie się dzieckiem?Przyszłość chłopca stoi pod znakiem zapytania, gdyż nierozstrzygnięta pozostaje kwestia praw rodzicielskich oraz tego, kto ostatecznie będzie podejmował decyzje o dalszej opiece nad Gabrielem.Na 25 sierpnia zaplanowano rozprawę w sądzie hrabstwa Dallas, gdzie mają się stawić się biologiczni rodzice chłopca.