Interwencja w klasztorze. Jeden z szalejących pożarów w prowincji Huesca w północno-wschodniej części Hiszpanii zagroził X-wiecznemu klasztorowi San Juan de la Peña. Obawa, że może zagrozić szczątkom dawnych władców zmusił władze do przeprowadzenia akcji ratunkowej. W czwartek ratownicy wkroczyli do położonego w górach klasztoru San Juan de la Peña i zabrali ceremonialne szaty należące do pochowanego tam w XVIII wieku hrabiego, zanim bliskość płomieni zmusiła ich do ucieczki.Podczas drugiego podejścia w towarzystwie funkcjonariuszy policji i urzędników ds. dziedzictwa kulturowego wydobyto z panteonu na terenie klasztoru szczątki pierwszych trzech królów Aragonii – Ramiro I, Sancho Ramireza i Piotra I – którzy rządzili regionem w latach 1035–1104, a także kilka zabytkowych obrazów.Szczątki królów zabezpieczone– Szczątki przewieziono do muzeum prowincji Huesca, położonego 80 km (50 mil) na południe od klasztoru, w celu zapewnienia im ochrony do czasu poprawy warunków – powiedział wiceprezydent prowincji Huesca Mar Vaquero. Pochwalił przy tym odwagę ekipy ratunkowej. Pożar nasilił się w czwartek, podsycany przez wysokie temperatury i silny wiatr. Spłonęło ponad 9 tys. hektarów i wymusił ewakuację 16 miejscowości. Na szczęście w piątek klasztor pozostawał nietknięty przez płomienie.Znacznie większy pożar szaleje w prowincji Huelva na południu kraju. Do tej pory strawił on 31 tys. hektarów. Ewakuowano około 700 osób.Hiszpania walczy z pożaramiOd początku roku pożary w Hiszpanii strawiły obszar o powierzchni ponad 240 tys. hektarów; wybuchło 45 dużych pożarów – podało w piątek ministerstwo ds. transformacji ekologicznej. Najgorsza sytuacja panuje w południowej i północno-wschodniej części kraju.Agencja EFE podała w czwartek wstępne dane Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów (EFFIS), zgodnie z którymi powierzchnia spalonego terenu w Hiszpanii od początku roku wzrosła w ciągu ostatniego tygodnia o niemal 19 proc. Stwierdzono, że był to trzeci najgorszy tydzień w 2026 roku. Według EFFIS w Hiszpanii spłonęło w tym roku ponad 265 tys. ha.Tymczasem naukowcy apelują o systemowe działania mające na celu zapobieganie pożarom. Jak w lipcu zwrócił uwagę portal Politico, pożary trawiące obecnie Europę często wybuchają na terenach nieużytków, zarośniętych krzewami i łatwopalnymi jednorodnymi lasami. Pomóc mogą zwierzęta działające jak „żywe kosiarki”, usuwające z ziemi łatwopalne suche liście i gałązki. Projekty wykorzystujące krowy specjalnego hiszpańskiego gatunku, kozy i owce, prowadzone są między innymi w Andaluzji i Katalonii.Czytaj także: Chorwacja w ogniu. Ewakuacja mieszkańców i turystów