Trzy osoby z zarzutami. Trzy osoby związane z krakowskim Towarzystwem Pomocy Dzieciom im. Marii Konopnickiej usłyszały zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa na ponad 3 mln zł oraz prania pieniędzy. Śledztwo, prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Według ustaleń śledczych większość środków zebranych podczas wieloletniej akcji charytatywnej miała nie trafić do potrzebujących dzieci, lecz zostać wykorzystana na prywatne potrzeby osób związanych ze stowarzyszeniem. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Mariusz Boroń, postępowanie dotyczy oszustwa na szkodę osób, które przekazywały pieniądze w ramach prowadzonej przez stowarzyszenie zbiórki publicznej. Zbiórka prowadzona przez niemal dekadęŚledztwo wszczęto po doniesieniach medialnych wskazujących na możliwe nieprawidłowości w działalności stowarzyszenia i sposobie prowadzenia akcji dobroczynnej.Zbiórka miała być przeznaczona na leczenie i rehabilitację ciężko chorych dzieci. Datki były gromadzone do puszek i skarbonek ustawionych w punktach usługowych na terenie całego kraju. Akcja prowadzona była nieprzerwanie od sierpnia 2014 roku do listopada 2023 r. Pieniądze miały trafiać na prywatne rachunkiZ ustaleń śledczych wynika, że jedynie niewielka część zebranych pieniędzy została przeznaczona na pomoc dzieciom. Większość środków miała zostać wykorzystana na osobiste potrzeby trzech osób związanych ze stowarzyszeniem, w tym jego prezesa. Prokuratura ustaliła również, że pieniądze były przelewane na wiele rachunków bankowych. Zdaniem śledczych miało to służyć ukryciu ich pochodzenia oraz utrudnieniu ustalenia, gdzie ostatecznie trafiły środki pochodzące ze zbiórki. Dwie osoby trafiły do aresztuNa początku sierpnia zatrzymano Ewę S. oraz Rafała O.Oboje usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa wielkiej wartości na łączną kwot przekraczającą 3 mln zł, popełnionego ba szkodę wielu osób, oraz prania pieniędzy pochodzących z tego procederu. Podejrzani nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Prezes stowarzyszenia zatrzymany po wystawieniu listu gończegoTrzeci z podejrzanych, Bartosz S., którego prokuratura wskazuje jako osobę kierującą grupą, początkowo uniknął aresztu. W związku z tym wystawiono za nim list gończy. Mężczyzna został zatrzymany we wtorek i również trafił do tymczasowego aresztu. Nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Wszystkim trzem podejrzanym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Czytaj także: Cios w oszukańcze centra telefoniczne. Zlikwidowano niemal setkę