„Dynamiczna sytuacja”. Dobra wiadomość jest taka, że wracają obniżki cen paliw znane jako CPN, zła – że będą kosztować podatników prawie pół miliarda złotych, co przy dość wysokim poziomie deficytu jest znacznym obciążeniem dla budżetu. W czwartek w Dzienniku Ustaw opublikowano nowelizację rozporządzenia Ministra Finansów i Gospodarki w sprawie obniżonych stawek podatku od towarów i usług, która przewiduje obniżkę z 23 proc. do 8 proc. stawki VAT na benzyny i olej napędowy. Rozporządzenie weszło w życie w czwartek, natomiast obniżka VAT będzie obowiązywać od 17 sierpnia do 31 sierpnia.Zobacz także: Gdzie w Europie benzyna jest najtańsza? Polska wciąż w czołówceIle będzie kosztował CPN? „W odpowiedzi na dynamiczną sytuację na światowych rynkach paliw, ponownie wprowadzono obniżenie stawki VAT na określone paliwa silnikowe (...). Choć w ostatnich miesiącach odnotowano chwilowy spadek cen paliw, który pozwalał na stabilizację nastrojów rynkowych, to aktualna sytuacja wymaga kolejnej interwencji. (...) Koszt tego rozwiązania dla budżetu państwa to ok. 495 mln zł” – przekazał resort finansów. O ile tańsze będzie paliwo?Przywrócenie części pakietu „Ceny Paliwa Niżej” w postaci obniżonego podatku VAT na ostatnie dwa tygodnie sierpnia zapowiedział wcześniej w czwartek premier Donald Tusk. Jego zdaniem sprawi to, że ceny paliw powinny spaść od 90 gr do ponad 1 zł za litr. Do końca miesiąca obowiązywać będą też maksymalne ceny na stacjach.Wprowadzony pod koniec marca pakiet CPN był odpowiedzią na gwałtownie rosnące ceny ropy w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem, który wybuchł 28 lutego.Obowiązywał do końca czerwca i obejmował przepisy, na mocy których stosowana była obniżona stawka VAT na niektóre paliwa – przede wszystkim benzyny i oleje napędowe – oraz ustalana była cena maksymalna tych paliw na stacjach benzynowych. W ramach CPN wprowadzono też czasową obniżkę akcyzy na paliwa, która obowiązywała do połowy czerwca.Ile dotychczas kosztował CPN? Resort finansów informował, że dotychczasowy koszt programu CPN wyniósł ok. 4,7 mld zł.W związku z wciąż niepewną sytuacją w cieśninie Ormuz ceny ropy naftowej są nadal wyższe niż przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie. W czwartek wieczorem baryłka Brent jest wyceniana na 87,99 dol., a WTI na 82,26 dol.